REKLAMA

Autor: Karolina Klimecka

Kto kocha włocławskie sushi w wykonaniu Yakibaru ręka w górę! Nie wiem ile jest tutaj takich osób, ale dla mnie smak dań serwowanych w tej niewielkiej, klimatycznej restauracji jest rewelacyjny. Pamietam jak poznałam go już parę lat temu i pewnie byłam jedną z pierwszych osób, która próbowała dań w tej restauracji serwującej japońskie przysmaki. Przez lata szukałam lepszego smaku po całej Polsce, ale szczerze mówiąc, takiego nie znalazłam i jestem pewna, że już nie znajdę.

Zapewne włocławskie sushi z Yakibaru nie jest takim sushi jakie serwuje się w japońskich restauracjach i w restauracjach sieciowych oferujących sushi, które można znaleźć na kulinarnej mapie Polski, ale jestem przekonana, że to zaleta a nie wada, która czyni to miejsce właśnie smakowo wyjątkowym. Tu jest inaczej, tu jest słodko i słono. Tu znajdziecie całkowicie różne smaki w każdym kawałku.

Sushi z Yakibaru jest smakowo wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju. Zapewne nie byłoby takie bez ważnego „elementu” jakim jest świetna i miła ekipa w osobach m.in. Mateusza i Kamila, czyli team’u, który jest zawsze uśmiechnięty i zadowolony. Zawsze pozytywnie nastawieni do klientów szepną miłe słowo, i tak trzymać. To właśnie między innymi dzięki Wam Panowie, to miejsce jest jakie jest!

Jeżeli ktoś mnie się zapyta jaki jest mój ulubiony zestaw/set, to od razu powiem, że nie mam takiego. Czemu? Bo tam wszystko jest pyszne, a najbardziej pyszna ze wszystkiego jest zupka tajska z pierożkami z krewetek. Kto z Was nie jadł, to koniecznie musi się tam wybrać i ją spróbować. To taki kulinarny must have dla każdego, kto smakuje dań we włocławskich restauracjach.

Ważnym dopełnieniem całości są też dodatki, które od lat mają ten sam smak i tą samą jakość, i to też ma wpływ na to, że włocławskie sushi z Yakibaru to po prostu niebo w gębie!