REKLAMA
Marek Szubski
Marek Szubski

Przed spotkaniem Anwil miał postawiony jasny cel – zwycięstwo, najlepiej różnica większą niż cztery punkty co w bezpośrednim starciu plasowałoby zespół z Kujaw wyżej w tabeli od zespołu z województwa Śląskiego. Rottweilery zaczęły mecz jednak podobnie jak we Wrocławiu… czyli ospale i bez energii co brutalnie wykorzystali gracze miejscowi. Pod koszami szalał Motylewski. Pierwsza kwarta zdecydowanie dla Dąbrowy, przewaga w pewnym momencie wynosiła nawet 16 punków. Skończyło się 31 – 18 W kolejnych dziesięciu minutach nic się szczególnego nie zmieniło, pod koszami nadal latał Motylewski,a wynik dla włocławian ratował Almeida z Dykesem
52 – 36 po pierwszej połowie to najmniejszy wymiar kary.

Fot. kkwloclawek/P.Kieplin

W drugiej odsłonie Anwil nieco obniżył skład jednak skuteczność Dąbrowian nie spadła. Andy Mazurczak nadal trafił trudne rzuty z podkoszowymi włocławian znakomicie radził sobie Rhett. 72 – 53 po trzech kwartach.

Czwarta kwarta to zupełnie inny Anwil. Skład bez praktycznie żadnego wysokiego zawodnika (jedyny Krzysztof Sulima) grał szybko i agresywnie czym wymuszał straty gospodarzy. W połowie kwarty po akcji 2+1 Sulimy i dobitce Mielczarka strata zmalała tylko do 12 punków. Na 2 minuty do końca po trójce Almeidy strata wynosiła tylko 8 punków. W 4 kwarcie Ivan był wszędzie to jego trójka po przechwycie na 31 sekund do końca dawała wynik 87 – 84 i nadzieje na dogrywkę. Ostatni rzut w meczu jednak nie doszedł celu.



Konferencja prasowa:
,,Widzieliśmy, ze zespół MKSu jest rozpędzony i na pewno chcieliśmy zacząć ten mecz bardzo dobrze. Drugi mecz z rzędu zagraliśmy na początku bardzo spale, byliśmy za wolni, wyglądaliśmy jakbyśmy wyszli z sauny. Nasz pick and roll oraz defence nie istniał. Jeśli chodzi o energię to było coś z czymś pierwszy raz w życiu się spotykam. W drugiej połowie poszliśmy w small ball, wyszliśmy agresywnie, każdy kto był na boisku dał z siebie 150 % i powinniśmy grać tak przez cały mecz lecz niestety nie jesteśmy w stanie nie wiem czy na razie czy do końca sezonu nie jestem tego w stanie stwierdzić. Będziemy cały czas walczyć i starać polepszać naszą grę i przede wszystkim nie grać tylko 25 minut tylko grać od początku i nie kalkulować. Nie wiem jakie są tego przyczyny, może gdybym był dłużej to może zastosowałbym inne metody treningowe to może by to jakoś inaczej wyglądało, ale to też są dorośli ludzie i każdy gra w koszykówkę bardzo długo i powinien inaczej do tego wszystkiego podchodzić nawet jeśli jesteśmy w bardzo ciężkim sezonie i każdy mecz oddala nas od play-off. Taka postawa jaka była w drugiej połowie powinna być przez cały mecz. Teraz mamy bańkę, mecze pucharowe i postaramy się tą intensywność utrzymać. Jeżeli będziemy musieli grać w 5 osób to będziemy grać w pięć osób bo po prostu bez intensywności, bez agresywności, bez atletyzmu, a przynajmniej bez takiej szczerej chęci meczu się po prostu nie wygra. Przepraszam kibiców, ciężki okres, ale musimy go przeżyć.
Trener pytanie czy wie gdzie leży największy problem drużyny odpowiedział:
,,Tak wiem gdzie leży, ale jesteśmy tutaj o tego żeby pracować na treningach i dawać z siebie wszystko na boisku, a nie żeby teraz wytykać palcami bo jest za późno, właściwie końcówka sezonu i też każdy wie jak ten sezon wygląda i teraz trzeba łatać te małe dziury. Trzeba przede wszystkim dobrze wejść w mecz z nastawieniem, że każda kwarta to jest ostatnia kwarta w moim życiu.
Czy w najbliższych spotkaniach w bańce FIBA możemy spodziewać się powrotu Jerrellsa oraz Jonsa?
,,Mamy taką nadzieje, zrobimy wszystko żeby oni zagrali bo jednak dzisiaj było widać kiedy nie mogliśmy nadążyć za graczami MKS-u to mieli otwarte rzuty, trafiali, a kiedy byliśmy barziej fizycznie to nagle wymusiliśmy 9 strat rywali w czwartej kwarcie więc na pewno takich graczy jak Jerrells który wprowadza spokój dla tego zespołu i jak Shawn, który jest atletą na pewno pomoże. Jeśli tylko dostanę sygnał od sztabu medycznego w drugim czy trzecim meczu, że są dostępni to na pewno ich użyjemy. Myślę, że z Jerrellsem będzie łatwiejsza sytuacja, bo on niedawno grał, a Shawn miał cięgle te problemy ze sobą tj. Covidu oraz łydki więc może być dla niego trochę ciężej. Tutaj jak widać każda osoba się liczy. Dziś bardzo dobrą energię, bardzo dobrą zmianę dał Wojtek Tomaszewski, nacisnął, wymusił. Dał nam 5 mnut bardzo dobrej obrony w ataku też podjął bardzo dobre decyzje. Pracujemy dalej.

Anwil przegrał to spotkanie lecz pokazał charakter w czwartej kwarcie. Nie zmienia to faktu, że szanse na play-off zachowuje tylko matematyczne. Przed włocławianami trzy mecze w bańce FIBA. Wszystkie spotkania z turnieju organizowanego we Włocławku pokaże stacja Eleven Sport. Anwil zagra we wtorek, środę oraz w piątek zawsze o godzinie 18 00.


Punkty dla Anwilu:
Kyndall Dykes – 21, (2X3), 6 zbiórek
Ivan Almeida – 18, (3X3), 7 asyst
Rotnei Clarke – 15, (3X3)
Artur Mielczarek – 11, (3X3)
Krzysztof Sulima – 7
Ivica Radić – 7, 7 zbiórek
Przemysław Zamojski – 3, (1X3)
Wojciech Tomaszewski – 2