wikimedia.commons
REKLAMA

Piłkarze Piasta Gliwice w PKO Ekstraklasie radzą sobie póki co kiepsko. Dopiero w miniony weekend zdobyli pierwszy punkt, remisując z Wartą Poznań. Inaczej jest jednak w pucharach, gdzie wcześniej, w pewnym stylu ograli Dinamo Mińsk, a teraz mają wręcz obowiązek pokonania austriackiego debiutanta.

Austriacki „kopciuszek”

TSV Hartberg został założony 29 kwietnia 1946 roku. Klub z niewielkiego miasteczka w południowo-wschodniej Austrii przez lata tułał się po niższych ligach. Dopiero w sezonie 2017/18 zajął drugie miejsce w Erste Liga i wywalczył historyczny awans do Tipico Austrian Bundesligi. W swoim premierowym sezonie w elicie zajęli 9. miejsce w fazie zasadniczej, a ostatecznie 11. (ostatnie bezpieczne) w grupie spadkowej. Kolejna kampania była już dużo lepsza dla ekipy z Profertil Arena Hartberg. Fazę zasadniczą zakończyli na 6. pozycji, zaś w grupie mistrzowskiej byli oczko wyżej. Dzięki temu mogli rywalizować w play-offach o Ligę Europy. W dwumeczu okazali się lepsi od Austrii Wiedeń, wygrywając – 3:2 i remisując – 0:0.

Debiut na arenie międzynarodowej

Jak dotąd, TSV Hartberg nie uczestniczył w żadnych międzynarodowych rozgrywkach. Spotkanie z Piastem Gliwice w drugiej rundzie eliminacji Ligi Europy będzie dla tej drużyny absolutnym debiutem.

Na kogo należy uważać?

Największą gwiazdą zespołu jest jej trener – były reprezentant Austrii Markus Schopp. W drużynie narodowej wystąpił on w 56 meczach, zdobywając w nich 6 goli. Natomiast w swojej karierze ligowej rozegrał 364 spotkania, strzelając 42 bramki. Jednak z zawodników, największym zagrożeniem dla defensywy Piasta będzie Dario Tadić. W poprzednim sezonie austriacki napastnik zdobył 19 goli, a inaugurację nowego również rozpoczął od trafienia. Uwagę należy zwrócić też na bramkostrzelnego pomocnika ze Słowenii – Rajko Repa. Faworytem tego starcia będą podopieczni Waldemara Fornalika. Początek meczu w czwartek o 20:00. Transmisja w TVP Sport.