REKLAMA

Światowy czempionat powoli zmierza ku końcowi. Po jednodniowej przerwie przyszedł czas na półfinały. O miano najlepszej drużyny globu zagrają w niedzielne popołudnie drużyny Hiszpanii i Holenderki.

Przypomnijmy, że stawką niedzielnego pojedynku o mistrzostwo świata będzie nie tylko tytuł, ale także bezpośrednia przepustka na igrzyska olimpijskie w Tokio. Już dzisiejsze mecze 1/2 finału pokazały, że walka będzie trwała „na całego”.

Holenderki spotkanie z Rosjankami rozpoczęły od dwubramkowej przewagi. Rywalki przez pierwsze akcje miały bowiem problemy z niewymuszonymi błędami oraz z 2-minutowymi karami. Zawodniczki „Sbornej” nie potrafiły odrobić tak małej straty, począwszy od 10. minuty meczu. Powielały się błędy własne, ale ostatecznie mistrzynie olimpijskie z Rio de Janeiro zremisowały stan rywalizacji przed końcem pierwszej połowy i na przerwę oba zespoły schodziły przy stanie 16:16. Druga część gry rozpoczęła się podobnie jak inauguracyjne 30 minut. „Pomarańczowe” osiągnęły  szybko dwubramkowe prowadzenie (19:17), ale Rosjanki po 10 minutach doprowadziły do wyrównania. Można powiedzieć, że to spotkanie było pojedynkiem pomiędzy Estevaną Polman i Anną Vyakhirevą. Obie zawodniczki były motorami napędowymi swoich zespołów i zdobyły kolejno 8 i 9 bramek. Wynik do końcowych sekund oscylował w granicy remisu, a decydujące o awansie do finału trafienie w ostatniej minucie gry uzyskała Van der Heijden.

Holandia – Rosja 33:32 (16:16)

Najskuteczniejsze zawodniczki: Polman 9 – Vyakhireva 11

MVP: Vyakhireva

Znacznie mniej dramaturgii miał drugi z półfinałów, w którym zmierzyły się Hiszpanki z Norweżkami. Zawodniczki ze Skandynawii tylko do 11. minuty i  stanu 6:6 potrafiły nawiązać wyrównaną walkę. Potem kontrolę nad spotkaniem przejęły piłkarki ręczne z Półwyspu Iberyjskiego, które dzięki wspaniałej defensywie nie pozwoliły przeciwniczkom przez kolejne 9 minut zdobyć bramki. Niemniej Norweżki wzięły się szybko do odrabiania strat i na przerwę schodziły oba zespoły przy wyniku remisowym 13:13.

Świetne zawody w bramce Skandynawek grała Silje Solberg, ale nawet ona nie potrafiła za każdym razem zatrzymać Hiszpanek. A te robiły jeszcze większe wrażenie swoją szczelną defensywą, przez którą nie potrafiły się przebić koleżanki Solberg z drużyny. Szczypiornistki z Półwyspu Iberyjskiego szybko objęły czterobramkowe prowadzenie, a potem konsekwentnie ją powiększały. Norweżkom nie pomógł nawet wzięty czas przez ich trenera Thorira Hergeirssona. Przewaga wzrastała – w 46. minucie było już 24:18 dla Hiszpanek. Powoli jasne stawało się, że Skandynawki nie odrobią już strat i tak się też ostatecznie stało. To piłkarki ręczne z Półwyspu Iberyjskiego zwyciężyły 28:22 i jest to dla nich pierwszy w historii awans do finału MŚ.

Hiszpania – Norwegia 28:22 (13:13)

Najskuteczniejsze zawodniczki: Almudena Rodriguez 6 – Malin Larsen Aune 5

MVP: Almudena Rodriguez

W piątkowy poranek odbyły się również mecze o lokaty 5-8. W nich Czarnogórki pokonały Serbki 28:26, a Szwedki rozgromiły Niemki 35:24.