REKLAMA

Autor: Kacper Gładkowski

Pierwszym bohaterem kwarantannowego wydania został jednogłośnie Darek Kurzawski. Sympatyczny bawidamek (serial Klan) w ostatnim odcinku miał wypadek. Z pierwszej relacji bohatera wynikało jakby wdepnął w lej wykopany pod galerię Mokotów. Jak było w rzeczywistości? Skończyło się na zachlapanym błotem bucie i interwencji jego asystentki. Darek to typowy pies ogrodnika nigdy nie poda adresu, gdzie się można tak fajnie zabawić, no i czy są jeszcze wolne miejsca.

Czas na coś mocniejszego. W zeszłym tygodniu w „W tyle wizji” poświęconego w dużej części sędziemu Igorze Tulei. Jak zwykle kontekst dotyczył kasty i układu, który rządzi polskim sądownictwem. To bardzo typowe dla tego programu i linii całej stacji. To wyznawcy religii prokuratora Piotrowicza i sędzi Pawłowicz. Piotrowicz zasłynął z pomocy internowanym wyrokami skazującymi, a Pawłowicz wykładami z kultury i sztuki. Jak się ma taką sztukę przed sobą to trudno zachować kulturę.

TVP jest jak fabryka czekolady co chwilę wypuszcza nową tabliczkę. Tym razem jest nią program zatytułowany „Dance, dance, dance”. W jedną z jurorek wciela się była dziewczyna Kuby Wojewódzkiego – Anna Mucha. Jest jak ostra żyletka z reklamy Polsilvera, co odróżnia ją od reszty jury. Faktycznie pozostali wydają się bardziej tępi. No właśnie jak na razie dzieło jest dość marnej jakości, więc trwają badania czy ukaże się kolejny sezon tej roztańczonej produkcji. Programy TVP są jak biustonosz – mają dzielić i odseparowywać. Szkoda, że również widzów od dobrej rozrywki.

Niech ktoś zatrzyma te karuzelę nowości w TVP.  Przedstawiam jeszcze jeden program mediów narodowych pt. „Gwiazdy mają Głos”. Obejrzałem jeden odcinek i… nigdy więcej do niego nie wrócę. Typowy program rozrywkowy na wypełnienie swojej ramówki, gdzie najwięcej talentu wykazują goście na widowni, którzy równo i w jednym tempie oklaskują występujące gwiazdy. Dlatego uważam, że od teraz oprócz ryb i dzieci, głos powinno odbierać się niektórym celebrytom. 

Czas na krótki komunikat z przyrostu naturalnego w polskich serialach. Otóż Mateusz Mostowiak nie zostanie ojcem. Syn słynnego serialowego Marka, czyli największego donżuana początku wieku w ostatnim odcinku dowiedział się, że jego materiał genetyczny nie zgadza się z materiałem dziecka.  Wątek zapowiada się ciekawie. Czekam jeszcze tylko na potwierdzenie informacji o braciach Zduńskich, że nie są bliźniakami. Wtedy będziemy mieć nie tylko casting na ich ojców, ale i „Mode na Sukces” wersji słowiańskiej. 

Nową ramówkę zaprezentowała TVP. Nie mogło zabraknąć byłego już prezesa Jacka Kurskiego i nowego prezesa Macieja Łopińskiego. Dużo tych prezesów jak na jeden metr kwadratowy. No ale kto bogatemu zabroni? Przecież od momentu istnienia abonamentu telewizyjnego jesteśmy wspólnikami tego bagna. Wracam do samej prezentacji ramówki. Okazuję się, że najcześciej będziemy oglądać Macieja Kurzajewskiego i Przemysława Babiarza. Na wszelki wypadek wyniosę jedzenie do spiżarni, bo boję się otwierać lodówki…