REKLAMA

Konin to miasto położone ok. 90 km od Włocławka. Ostatnio zrobiło się o nim głośno za sprawą zbiornika osadowego popiołów z Elektrowni Adamów we wsi Gajówka blisko Konina.

„Miejsce jest piękne, ale to teren zamknięty, gdzie nie wolno wchodzić. Woda ma wysoki odczyn zasadowy i moczenie w niej nóg lub dłoni szkodzi skórze” – mówi Maciej Łęczycki, rzecznik prasowy Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin cytowany przez Wirtualną Polskę.

Woda w „jeziorze” ma około 12 pH, co znaczy że jej działanie jest zbliżone do wybielacza. Wejście do wody grozi poparzeniem.

Malownicze zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych sprawiają, że ludzie tracą głowy i nie zwracają uwagi na ostrzeżenia i zakazy. „Odkąd miejsce stało się popularne, turyści regularnie niszczą okalające je płoty. Organizują pikniki i grille, za nic mają widoczne ostrzeżenia” – powiedział Maciej Łęczycki.

Na Instagramie po wpisaniu #OsadnikGajówka znajdziecie ponad 2000 zdjęć. Zobaczcie jak wyglądają „Polskie Malediwy” – tak jak piękne tak niebezpieczne.

https://www.instagram.com/p/BjSrmHInQm3/
View this post on Instagram

#polskiemalediwy #osadnikgajówka #polska

A post shared by Tomasz Konaszewski (@tomekonaszewski) on

Zdjęcie główne pochodzi z profilu Instagrama „Lekkajustyna”