REKLAMA

Pompeje to starożytne miasto cesarstwa rzymskiego zniszczone przez erupcję wulkanu Wezuwiusz około 79 roku. Popiół wulkaniczny, który pokrył to miasto na trwale utrwalił budowle, przedmioty oraz ciała ludzi i zwierząt. Ruiny odkryto w XVI wieku, a pierwsze wykopaliska rozpoczęto w 1748 roku. Na przestrzeni wieków odnaleziono około 1500 ofiar z 2000 szacowanych.

Na terenie wykopalisk udało się właśnie odkryć dwa doskonale zachowane ciała. Znaleziono je w starożytnej luksusowej rezydencji Civita Giuliana

Uważa się, że dwaj mężczyźni leżący blisko siebie, uciekli z początkowej fazy erupcji, kiedy miasto zostało pokryte popiołem wulkanicznym i pumeksem, a następnie zginęli w wyniku wybuchu, który miał miejsce następnego dnia. Ich szczątki, do których stworzono odlewy, odkryto w tym samym miejscu, w którym w 2017 roku odkopano stajnie zawierającą szczątki trzech koni.

Eksperci stwierdzili, że młodszy mężczyzna miał między 18 a 25 lat, miał kilka uciśniętych kręgów, co doprowadziło do przekonania, że mógł być niewolnikiem lub pracownikiem fizycznym. Z badań wynika, iż mógł nosić plisowaną tunikę najprawdopodobniej wykonaną z wełny. Starszy mężczyzna był w wieku między 30 a 40 lat, miał silniejszą strukturę kości – szczególnie w okolicy klatki piersiowej, a także miał na sobie tunikę. Ciała znaleziono w miejscu, które było korytarzem willi.

Archeolodzy podejrzewają, że w wyniku dalszych prac wykopaliskowych uda się ustalić dokąd zmierzali mężczyźni i określić ich role jakie odgrywali w eleganckiej willi.

To nie jedyne z fascynujących odkryć jakie udało się odnaleźć w ostatnich latach na terenie ruin tego miasta. Ciała dwóch kobiet i trojga dzieci znaleziono skulone razem w pokoju willi w rejonie Region V w październiku 2018 roku. Tydzień wcześniej na ścianach tej willi znaleziono napis wykonany z węgla kamiennego, który sugerował, że do wybuchu doszło w październiku 79 r., a nie w sierpniu jak od dawna sądzono.

W maju 2018 roku znaleziono szczątki mężczyzny, który najprawdopodobniej przeżył pierwszą część eksplozji. Jego nogi i tułów wystawały z dużego kamiennego bloku, ale naukowcy uważają, że nie został przez niego ścięty ale zabity przez śmiercionośne gazy z późniejszych etapów wybuchu. Ofiara miało około 30 lat i została znaleziona z woreczkiem 20 srebrnych i 2 brązowych monet, co w przeliczeniu na obecne pieniądze stanowi równowartość około 500 euro.

Najnowsze wykopaliska są częścią projektu o wartości 1 mln euro i są kontynuowane pomimo pandemii koronawirusa. Miejsce, które corocznie przyciąga 4 miliony turystów – w chwili obecnej jest dla nich zamknięte.

Zdjęcia pochodzą ze TT Pompei sites.