REKLAMA

Autor: Marek Szubski

Valery Likhodey ponownie został koszykarzem Anwilu.

Urodzony w Rostowie nad Donem Likhodey to bardzo utytuowany zawodnik:

Zdobywca Fiba EuropCup Challenge w 2007 z zespołem CSK VVS Samara. Zdobywca Pucharu EuropCup w 2013 z drużyną Lokomotivu Kubań. 3 krotny wicemistrz ligi VTB w 2013 z Samarą w 2016 z Uniksem Kazań oraz w 2017 roku z Chimkami Moskwa. Mistrz Polski z Anwilem w 2019 roku.

Rosjanin występował w barwach Rottweilerów w sezonie 2018/2019. Czyli w ostatnim sezonie mistrzowskim, w którym Rottweilery pokonały Polski Cukier Toruń 4 – 3 w finale.  Sympatyczny Rosjanin skradł serca kibiców swoim zaangażowaniem na boisku. Twarda gra pod koszem powodowała jednak kontuzje. Rosjanin przerw od gry miał kilka, raz rozciął głowę, a innym razem złamał nos.  Pech nie opuszczał go aż do końca sezonu. W decydujących meczach finału grał na własną odpowiedzialność z kontuzją kostki. Zagrał fenomenalnie.

Likhodey mimo, iż był graczem podkoszowym imponował skutecznością w rzutach za trzy, która wynosiła 42%.

Mimo wspomnianych kontuzji sezon we  Włocławku miał świetny. Po sezonie nie narzekał na brak ofert. Włodarze Anwilu oczywiście chcieli zostawić silnego skrzydłowego na kujawach. Przyszła jednak propozycja nie do odrzucenia z ojczyzny, konkretnie z UNIKSU Kazań, z która włocławianie nie byli w stanie konkurować. 

Los jednak sprawił, że drogi Anwilu i Valerego ponownie się skrzyżowały. Po roku przerwy Likhodey wraca do Polski, by odzyskać Mistrzostwo Polski dla Włocławka.   

Klub Koszykówki Włocławek oraz Valery Lihkodey zawarły roczny kontrakt. 

33 – letni Rosjanin zżył się z włocławskimi fanami. Mecze w Hali Mistrzów to dla Valerego będzie okazja by znów zaśpiewać wspólnie z kibicami ,,Kalinka moja”

https://www.facebook.com/watch/?v=378513449435671