REKLAMA

W najciekawszym, piątkowym meczu 30. kolejki Premier League Tottenham Hotspur zremisował z Manchesterem United – 1:1.

Od samego początku spotkanie w Londynie było dość wyrównane, choć z lekkim wskazaniem na „Czerwone Diabły”. W 22. minucie bliski szczęścia był Marcus Rashford, ale jego dobitkę w kapitalnym stylu wybronił Hugo Lloris. Pięć minut potem było jednak – 1:0 dla gospodarzy. Steven Bergwijn popędził w kierunku bramki Davida de Gei i mocnym strzałem przełamał jego ręce, pakując piłkę do siatki. W kolejnych fragmentach swoje szanse mieli jeszcze Rashford oraz Son, ale wynik się do przerwy nie zmienił.

Po zmianie stron United szukali wyrównania, ale obrona „Kogutów” była tego wieczoru dobrze zorganizowana. W 67. minucie ładnie strzelał Anthony Martial, lecz po raz kolejny świetnie spisał się francuski golkiper gospodarzy. Udało się wyrównać w 81. minucie gry, gdy w polu karnym przewinił Eric Dier, a sędzia podyktował Karnego. Do piłki podszedł Bruno Fernandes i pewnym uderzeniem zmylił Llorisa. Dier mógł się okazać wielkim pechowcem, ponieważ kilka minut później znów po jego wybryku pan Moss wskazał na tzw. „wapno”. Tym razem w sukurs obrońcy Tottenhamu przyszedł VAR, który anulował wcześniejszą decyzję arbitra i mecz zakończył się podziałem punktów.

Tottenham Hotspur – Manchester United 1:1 (1:0)

Bramki: 27′ Bergwijn – 81′ (k.) Fernandes

Tottenham Hotspur: Lloris – Aurier, Sanchez, Dier, Davies – Sissoko, Winks, Son, Lamela (70′ Fernandes), Bergwijn (70′ Lo Celso) – Kane

Manchester United: de Gea – Shaw, Maguire, Lindelof (78′ Matić), Wan-Bissaka – Fred (63′ Pogba), McTominay (89′ Bailly), Rashford, Fernandes, James (62′ Greenwood) – Martial (78′ Ighalo)

Żółte kartki: 41′ James

Sędziował: Jonathan Moss (Anglia)