REKLAMA

Autor: Marek Szubski

Przed samym spotkaniem Deishuan Booker z rąk Prezesa Ligi Radosława Piesiewicza otrzymał nagrodę dla najlepszego zawodnika pierwszej kolejki.
Kibice Anwilu obecni w Hali Globus w przeszło 20 osobowej grupie zagłuszali miejscowych fanów.
Na boisku od pierwszych minut dominowali gospodarze, którzy rozpoczęli mecz od stanu 8 – 0 głownie za sprawą Kacpra Borowskiego. W połowie kwarty przy owacji całej hali Dorsey–Walkera zmienił Kamil Łączyński. To debiut Kamila Łączyńskiego w Hali Globus w barwach Pszczółki Startu Lublin.
Pierwsza kwarta zakończyła się celną trójką Damiana Jeszke w ostatniej sekundzie. Po 10 minutach było zatem 21 – 14 dla Pszczółki Startu Lublin.
Druga kwarta rozpoczęła się punktami Bookera, następnie trójkę dorzucili Zamojski oraz Lichodjej. Tą kwartę 17 – 14 wygrał Anwil, częściowo zmniejszając straty do 4 punktów. Po pierwszej połowie wynik 35 – 31 dla Pszczółki.
W trzeciej kwarcie coraz lepsza gra Anwilu. Świetnie grał Sulima oraz Ivica Radić. To właśnie Chorwat na 3 minuty do końca kwarty hakiem wyprowadził Anwil na prowadzenie 48 – 47. Następnie do gry wszedł Garlon Green, który na 40 sekund do końca kwarty rzutem za trzy wyprowadził Włocławian za 6 punktowe prowadzenie. Na sam koniec kwarty Deishuan Booker buzzer – beaterem ustalił wynik na 51 – 58 dla Anwilu.
Ostatnia odsłona rozpoczęła się trójką Tre Busseya. Anwil prowadził 61 – 51. Gra się zaostrzyła. Faulem niesportowym został ukarany Medford. Aktywny był Lichodjej, a po stronie gospodarzy Kacper Borowski. Start sukcesywnie odrabiał straty. Na 3,47 sekund do końca było 64 – 67 dla Anwilu. Przewinieniem technicznym ukarany został Valery. Następnie piąty faul popełnił Przemek Zamojski. Remis 67 – 67 na 3,30 do końca. 5 faul Borowskiego. Anwil po punktach Radicia wyszedł znów na prowadzenie 70 – 67 było to jednak ostatnie prowadzenie Rottweilerów w tym meczu. Za trzy rzucali Medford oraz Armani Moore wyprowadzając na 1,30 gospodarzy na prowadzenie 73-70. Po punktach Dziemby zrobiło się 75 – 70. Na 36 sekund do końca rzutami wolnymi Booker zmniejszył prowadzenie do 76-72. Po sytuacji rzutu sędziowskiego na 20 sekund do końca Anwilu miał jeszcze szanse zbliżyć się do Startu. Rzut Bookera niestety nie doszedł celu… Wtedy stało się pewne, że Rottweilery tego meczu już nie wygrają.
Końcowy rezultat to 78 – 74 dla Pszczółki Startu Lublin.
Punkty dla Anwilu – Andrzej Pluta – 0 – Deishuan Booker – 14 – Garlon Green – 6 – Wojciech Tomaszewski – 0 – Krzysztof Sulima – 14 – Przemysław Zamojski – 6 – Valery Likhodiej – 9 – Adrian Bogucki – 8 – Tre Bussey – 3 – Adam Piątek – 0 – Ivica Radić – 11 – Artur Mielczarek – 3
Punkty dla Startu – Damian Jeszke – 3 – Mateusz Dziemba – 8 – Michael Gospodarek – 0 – Sherron Dorsey–Walker – 18 – Bartłomiej Pelczar – 0 – Lester Medford – 7 – Kamil Łączyńśki – 4 – Kacper Borowski – 14 – Roman Szymański – 3 – Tymoteusz Pszczoła – 0 – Martins Laksa – 14 – Armani Moor – 7

Zdjęcia dzięki uprzejmości Rafał Sobierański Sportowe Fakty.