REKLAMA

Autor: Adam Mroczek

Piłkarskie Mistrzostwa Europy w 1976 wygrali nasi południowi sąsiedzi (daw. Czechosłowacja), pokonując w finale po serii rzutów karnych ekipę Republiki Federalnej Niemiec. Do historii futbolu na zawsze przeszła decydująca „jedenastka” wykonywana przez Antonina Panenke.

Pamiętny mecz z Holandią, gdzie znów było tak blisko…

Biało-Czerwoni byli jeszcze bliżej awansu niż w poprzednich kwalifikacjach. W grupie „5” rywalizowali z Finlandią, Włochami oraz Holandią. Po dwóch zwycięstwach ze Skandynawami i dwóch bezbramkowych remisach z Italią, decydujące były mecze z Holandią. To właśnie wtedy miało miejsce jedno z najpiękniejszych i najlepszych spotkań w historii polskiego futbolu. Dziesiątki tysięcy fanów oklaskiwały na Stadionie Śląskim wygraną – 4:1. Do bramki „Pomarańczowych” trafiali – Robert Gadocha, Andrzej Szarmach i dwukrotnie Grzegorz Lato. W końcówce meczu, Jana Tomaszewskiego pokonał Rene van de Kerkhof, co później okazało się kluczem do awansu rywali. W rewanżu Holendrzy wygrali – 3:0 i przy równej liczbie punktów, to oni awansowali do ćwierćfinału. Do tej fazy załapali się też inni zwycięzcy grup – Czechosłowacja, Walia, Jugosławia, Hiszpania, ZSRR, Belgia i RFN. 

Mueller, Hoeness, Błochin, Neeskens, Cruyff – czyli czas ćwierćfinałów

W pierwszym ćwierćfinałowym dwumeczu zmierzyły się dwa kraje, których próżno szukać na mapie dzisiejszej Europy – Czechosłowacja i ZSRR. O awansie naszych południowych sąsiadów do turnieju finałowego zdecydował pierwszy mecz na Techelnym Polu w Bratysławie. Po bramkach Jozefa Modera i Antonina Panenki gospodarze wygrali – 2:0, by w rewanżu ugrać remis – 2:2. Pierwsze starcie było też kluczowe w starciu Jugosławii z Walią. Ci pierwsi poszli śladem Czechosłowacji, wygrywając u siebie – 2:0, a w rewanżu uzyskali remis – 1:1. Nieco inaczej było już w spotkaniach Hiszpanii z RFN. Po remisie – 1:1 na Santiago Bernabeu, w rewanżu w Monachium gospodarze triumfowali – 2:0, dzięki strzałom Uliego Hoenessa i Klausa Toppmoellera. Najmniej emocji dostarczył mecz sąsiadów z „Beneluxu” – Holandii z Belgią. „Pomarańczowi” już w pierwszej odsłonie załatwili sprawę, bijąc Belgów aż – 5:0. W rewanżu powtórzyli sukces, ale wygrali tylko – 2:1.

Historyczny finał, karny a’la Panenka i Niemcy na dekoracji?!

Turniej finałowy odbył się w dwóch miastach dawnej Jugosławii – Zagrzebiu oraz Belgradzie. Już w pierwszym półfinale, do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka. Po golu Antona Ondrusa Czechosłowacy długo prowadzili z Holandią, ale… Ondrus niestety trafił też do własnej bramki. Jednak w dodatkowym czasie gry, Zdenek Nehoda i Frantisek Vesely przesądzili o wygranej i awansie swojej ekipy. W drugim meczu RFN grał z gospodarzami i… do przerwy przegrywał – 0:2. Po zmianie stron, Niemcy wzięli się jednak do roboty i odrobili straty po bramkach Heinza Flohe i Dietera Muellera. To właśnie ten drugi załatwił Niemcom awans, zdobywając jeszcze dwie bramki w dogrywce. Zanim doszło do najważniejszego starcia, to w meczu pocieszenia Jugosłowianie zmierzyli się z Holandią. Niestety, ku rozpaczy swoich kibiców przegrali – 2:3, choć do samego końca walczyli o to by skończyć turniej na podium. Wielki finał był godny wielkiego finału i było w nim wszystko co najlepsze. Czechosłowacja prowadziła do przerwy – 2:1, ale grający zawsze do ostatniego gwizdka Niemcy wyrwali remis w 89. minucie, gdy trafił Bernd Hoelzenbein. Dogrywka nie przyniosła i do wyłonienia mistrza potrzebny był konkurs rzutów karnych. Czechosłowacy byli bezbłędni, a decydującego karnego wykonał Antonin Panenka, który na zawsze zapisał się w annałach historii futbolu. Pomocnik wziął krótki rozbieg, zamarkował uderzenie, po czym zmylił bramkarza podrzucając nad nim lekko piłkę. Od tego momentu, o takim sposobie wykonywania rzutów karnych mówi się „Na Panenke” czy też „a’la Panenka”. Dekoracja zwycięzców była dość nietypowa i mogła wywołać lekką konsternację, gdyż piłkarze zamienili się koszulkami i Czechosłowacy pojawili się na niej w tych niemieckich. To też jeden z pamiętnych momentów tych mistrzostw, który na zawsze zapisał się na kartach historii.

Wyniki turnieju finałowego w Jugosławii:

Półfinały:

16.06.1976 r. Zagrzeb (Stadion Maksimir)

Czechosłowacja – Holandia 3:1 dogr. (1:0, 1:1)

Bramki: 19′ Ondrus, 114′ Nehoda, 118′ Vesely – 64′ (sam.) Ondrus

17.06.1976 r. Belgrad (Red Star Stadium)

Jugosławia – RFN 2:4 dogr. (2:0, 2:2)

Bramki: 19′ Popivoda, 30′ Dzajić – 64′ Flohe, 82′, 115′, 119′ Mueller

Mecz o 3. miejsce:

19.06.1976 r. Zagrzeb (Stadion Maksimir)

Holandia – Jugosławia 3:2 dogr. (2:1, 2:2)

Bramki: 27′, 107′ Geels, 39′ van de Kerkhof – 43′ Katalinski, 82′ Dzajić

Finał:

20.06.1976 r. Belgrad (Red Star Stadium)

Czechosłowacja – RFN 2:2, 5:3 k. (2:1, 2:2, 2:2)

Bramki: 8′ Svehlik, 25′ Dobias – 28′ Mueller, 89′ Hoelzenbein (Masny, Nehoda, Ondrus, Jurkemik, Panenka – Bonhof, Flohe, Bongartz, Hoeness)