REKLAMA

Autor: Adam Mroczek

Trzecie w historii piłkarskie Mistrzostwa Europy odbyły się na włoskiej ziemi, a tytuł trafił do gospodarzy, którzy dopiero w drugim meczu finałowym pokonali Jugosławię.

Kwalifikacje

Eliminacje do turnieju finałowego odbywały się w latach 1966-67 i wzięło w mich udział 31 reprezentacji, w tym Polska. Biało-Czerwoni byli blisko awansu do ćwierćfinałów, ale z dorobkiem siedmiu punktów zajęli trzecie miejsce w swojej grupie, za Francją (9 pkt.) i Belgią (7 pkt.). Oprócz „Trójkolorowych”, awans do rundy ćwierćfinałowej wywalczyli – Hiszpanie, Bułgarzy, Rosjanie, Jugosłowianie, Węgrzy, Anglicy i Włosi. Ci ostatni byli najskuteczniejszą ekipą eliminacji, gdyż zdobyli 11 punktów, a do siatki co rusz trafiał Luigi Riva.

Ćwierćfinały 

Jugosławia, bo o niej mowa, grała wspaniały, porywający i niezwykle skuteczny futbol. Już w eliminacjach pokazali, że z każdym są w stanie wygrać i to wysoko. Dobitnie przekonali się o tym w 1/4 finału Francuzi, którzy najpierw zremisowali – 1:1, by w rewanżu dostać lanie – 5:1. Duet Vahidin Musemić i Ilija Petković robił co chciał z francuską obroną. Włosi wymęczyli awans z Bułgarią, bo po pierwszym, dziwnym starciu przegrywali – 3:2. Jednak w rewanżu Pierino Prati oraz Angelo Domenghini zapewnili swojej drużynie pewny awans. W meczach Anglii z Hiszpanią oraz ZSRR z Węgrami też było mnóstwo emocji. Wydawało się, że naszpikowani gwiazdami Madziarzy, po zwycięstwie – 2:0, nie dadzą sobie wydrzeć awansu. Stało się jednak inaczej. W rewanżu na moskiewskich Łużnikach Rosjanie wygrali – 3:0 i to oni awansowali do turnieju finałowego. W starciu Anglików z Hiszpanią dwukrotnie triumfowali dumni Synowie Albionu, uzupełniając stawkę drużyn, które miały walczyć na włoskich arenach o tytuł mistrza Starego Kontynentu.

Niespełnieni Jugosłowianie i Włosi o podtrzymanie passy gospodarza-mistrza

Do ostatecznej rywalizacji o tytuł przystąpiły cztery reprezentacje – Anglia, Jugosławia, Włochy i ZSRR. W pierwszym meczu półfinałowym, na Stadio San Paolo w Neapolu, gospodarze grali z ekipą ZSRR. Ani w regulaminowym czasie gry ani w dogrywce gole nie padły, więc o losach awansu decydował rzut monetą. Szczęście dopisało Włochom i to oni znaleźli się w wymarzonym finale. Ich rywalem okazała się być Jugosławia, która po bramce Dragana Dzajicia skromnie pokonała Anglię. Trzecie miejsce przypadło Anglikom, którzy po trafieniach swoich gwiazdorów – Bobby’ego Charltona i Geoffrey’a Hursta pokonali Rosjan – 2:0. Cały Rzym i całe Włochy czekały jednak na dzień 8 czerwca 1968 roku. Wielki finał lepiej zaczęli Jugosłowianie, a pod koniec pierwszej połowy udokumentowali swoją przewagę golem Dzajicia. Dopiero dziesięć minut przed końcowym gwizdkiem do remisu doprowadził Domenghini. Remis oznaczał powtórkę meczu za dwa dni. W niej, Włosi byli już dużo bardziej pewni siebie i zwyciężyli – 2:0, po golach Rivy i Anastasiego. Tym samym drugi raz z rzędu tytuł trafił do gospodarza (1964 – Hiszpania przyp. red.), zaś Jugosławia po raz drugi w historii musiała zadowolić się wicemistrzostwem (1960, 1968 przyp. red.).

Wyniki turnieju finałowego:

Półfinały:

5.06.1968 r. Stadio Comunale (Florencja)

Jugosławia – Anglia 1:0 (0:0)

Bramki: 86′ Dzajić

5.06.1968 r. Stadio San Paolo (Neapol)

*Włochy – ZSRR 0:0 (awans Włochów poprzez losowanie)

Mecz o 3. miejsce:

8.06.1968 r. Stadio Olimpico (Rzym)

Anglia – ZSRR 2:0 (1:0)

Bramki: 40′ Charlton, 63′ Hurst

Finał:

8.06.1968 r. Stadio Olimpico (Rzym)

Włochy – Jugosławia 1:1 (0:1)

Bramki: 80′ Domenghini – 39′ Dzajić

Powtórka finału:

10.06.1968 r. Stadio Olimpico (Rzym)

Włochy – Jugosławia 2:0 (2:0)

Bramki: 11′ Riva, 33′ Anastasi

Zdjęcie pochodzi z pixabay.com