W Toruniu dobiegły końca ORLEN Mistrzostwa Polski w siatkówce plażowej, które były jednocześnie jubileuszową 10. edycją Plaży Gotyku. W sobotę poznaliśmy triumfatorki wśród pań, dziś dokończono turniej mężczyzn. Mistrzami Polski zostali Grzegorz Fijałek i Michał Bryl, którzy w finale pokonali po tie-breaku inną reprezentacyjną parę – Jakuba Szałankiewicza i Macieja Rudola.

Oba duety nie miały zbyt trudnej przeprawy w półfinałach. Rozstawieni z nr 1 Fijałek i Bryl wygrali z braćmi Andrys w dwóch setach do 18 i do 17, natomiast turniejowa „dwójka” Szałankiewicz i Rudol uporała się 2:0 z Ociepskim i Kądziołą.

Zanim rozegrano finał MP odbył się już tradycyjnie mecz o 3. miejsce. I trzeba przyznać, że był on bardzo wyrównany, choć wynik tego nie odzwierciedla. Bracia Andrys grali punkt za punkt z bardziej doświadczoną parą Ociepski/Kądzioła. Jednak w obu partiach taki stan rzeczy utrzymywał się do pewnego momentu. 

W pierwszym secie przy wyniku 15:15 piłka wyleciała po ataku Ociepskiego wydaje się, że na aut, lecz sędzia orzekł inaczej i przyznał punkt za udany atak. Ta sytuacja zdekoncentrowała wyraźnie braci Andrysów, którzy popełnili serię błędów i przegrali inauguracyjną partię do 15.

Drugi set miał podobną historię. Wyrównana gra do momentu 17:17, kontrowersyjna decyzja sędziego i protesty braci Andrysów ( w dodatku przerwa medyczna dla Romana). Następnie kolejna seria błędów, która sprawiła, że nie potrafili się podnieść i  w konsekwencji zakończyli set na 17 punktach, co oznaczało porażkę w  całym meczu  0:2.

Finał pomiędzy Fijałkiem i Brylem, a Szałankiewiczem i Rudolem stał na bardzo wysokim poziomie sportowym. Kibice licznie zgromadzeni na Starym Rynku w Toruniu nie mogli narzekać na długie wymiany, zwroty akcji i asy serwisowe z obu stron. Pierwsza partia całkiem zasłużenie powędrowała na konto Szałankiewicza i Rudola, którzy w pełni dominowali na siatce i od początku seta zbudowali kilkupunktową przewagę, której nie oddali do samego końca.

Fijałek i Bryl mieli duże problemy z odpowiednim wejściem w mecz, ale jak już to zrobili to w znakomitym stylu. Od połowy drugiej partii wypracowali sobie dwa „oczka” przewagi, lecz w końcówce Szałankiewicz z Rudolem potrafili ją zniwelować. O wygranej zadecydowała więc gra na przewagi, w której kapitalnymi serwisami punktowymi popisał się Fijałek, zapewniając wyrównanie stanu rywalizacji 1:1. 

Tie-break to z kolei gra punkt za punkt do wyniku 10:10. Potem zaczęła się kolejna seria znakomitych zagrywek w wykonaniu Fijałka i Bryla, często szukając w przyjęciu Szałankiewicza, który od początku turnieju zmagał się  z kontuzją prawej nogi. Decydujący set zakończył się rezultatem 15:11 dla Fijałka i Bryla i faworyci mogli cieszyć się ze złotego medalu.
półfinały:
Bryl / Fijałek – Andrys / Andrys 2:0 (21:18, 21:17)
Ociepski / Kądzioła – Rudol / Szałankiewicz 0:2 (14:21, 17:21)

mecz o 3. miejsce:
Ociepski/Kądzioła – Andrys/Andrys 2:0 (21:15, 21:17)

finał:
Fijałek/Bryl – Rudol/Szałankiewicz 2:1 (16:21, 24:22, 15:11)

Salon materacy Włocławek