Kto z Was Drodzy Czytelnicy nie lubi naleśników? Chyba nie ma takiej osoby?! Jak byłam małym dzieckiem to innych naleśników poza tymi na słodko ( dżem truskawkowy w dużej ilości mniam!) nie było a nawet jakby były to pewnie nie należałyby do moich ulubionych.

Naleśniki do zrobienia to prosta sprawa ( ale nie dla takiej kucharki jak ja 😛 ). Wszyscy wiemy jak jest zawsze z pierwszym – nadaje się do kosza. Ale nie w naleśnikarniach. Takie rzeczy tam się nie zdarzają. Tam wszystkie naleśniki są równie dobre. Więc po co się męczyć i denerwować skoro można zjeść pięknie podanego naleśniczka 😉

A co z nadzieniem? Słodkie chyba nigdy negatywnie nie zaskoczy bo co może źle smakować jeżeli konsumuje się naleśnika z nutellą i bitą śmietaną albo dżemem i bitą śmietaną? Wersji może być bez liku, a każda jest uzależniona od podniebienia zamawiającego.

Ile miejsc jest na mapie Włocławka gdzie można zjeść naleśniki? Wiecie? W sumie, ja nie wiem. Zawsze jem je w jednym miejscu. Nie wiem czy robię to słusznie, ale może cykl „Smaki Włocławka” zmobilizuje mnie do zaglądania do innych włocławskich „naleśnikowych” restauracji. Jak macie propozycje to ja je z przyjemnością przyjmę na skrzynkę pocztową ( klimecka@wlc.pl).

Ale wracając do „clue” dzisiejszego felietonu czyli naleśnika i to nie naleśnika na słodko, który by mnie nigdy nie zawiódł, chyba jedynie z przesłodzenia 😉

Ostatnio trafiłam do Restauracji Nasz Naleśnik przy Wzorcowni. I to jest to miejsce, do którego na te naleśniki trafiam. Zawsze jest tam ruch i dużo klientów. Ceny przystępne. Lokalizacja dobra. Obsługa na poziomie. I naleśniki nie tylko na słodko.

Moim daniem był naleśnik widniejący pod numerem 30. Łosoś, szpinak, ser feta, sos śmietanowy i sałatka w komplecie. Mały to cena bodajże 8 czy 9 zł a duży chyba 18 zł więc jest przyzwoicie cenowo.

Lubicie szpinak? Tutaj czuć go bardzo intensywnie i wyraźnie smakowo, jest go też w farszu całkiem sporo. Kawałki łososia, które w połączeniu ze szpinakiem tworzą przyjemną smakową nutę i są one całkiem spore. Ser jest w mniejszej ilości z pewnością niż łosoś, ale jest ok. Okey natomiast nie jest sos śmietanowy – powinien być na ciepło ponieważ podany na zimno zaburza, moim zdaniem, smak całego naleśnika. Sosu jest całkiem sporo ( przynajmniej dla wersji mały naleśnik) i jeżeli lubicie dużą ilość sosu to będziecie zadowoleni ale nie z konsystencji bo jest za rzadka. No i na koniec dania, sałatka – ogórek zielony, kukurydza, czerwona cebula, koperek, sałata lodowa. Smakowo – Nijako słodkawa. W mój gust dziś nie trafiła i mogę śmiało napisać, że kiedyś jadłam tam lepsze. W sałatce ewidentnie czegoś smakowo brakuje i jest do poprawy, niestety.

Salon materacy Włocławek