Smaki Włocławka czyli moja subiektywna podróż po tym co serwują we włocławskich restauracjach

0
773
---------------- R E K L A M A ----------------

Autor: Karolina Klimecka-Łaptuta

Otwarty został ostatnio we Włocławku lokal pod nazwą Chimera. Słyszeliście już? W piwnicy Hotelu Aleksander można zjeść burgery i makarony (tak przynajmniej się reklamują). Lokal jednakże otwarty dopiero od godziny 17tej, stąd nie miałam wyjścia i będąc tam o 15tej, trafiłam do restauracji hotelowej.

Restauracja Hotelu Aleksander nigdy nie jest złym wyborem. Klimatyczny wystrój, cisza, miła i grzeczna obsługa, parking pod restauracją – czego chcieć więcej? Ktoś powie, że ceny są wyższe niż standardowo. Powiem szczerze, że jakoś nie odbiegają znacznie od tego co jest w innych restauracjach. Przecież nie porównamy Aleksandra do restauracji włocławskich, gdzie ludzie przychodzą się tanio najeść. Tu jest wyższy poziom smaku i nie trafi się nigdy na kiepski dzień kucharza.

Szanuję Aleksandra za to, że jeszcze nigdy nie miałam zastrzeżeń do tego, co serwują na talerzach. Zawsze mi smakowało. I dopóki nic nie zostanie tam zmienione, to gorzej nie będzie, tak myślę.

Lubię makarony i owoce morza, stąd może często ląduje to na moim talerzu. Znaleźć we Włocławku dobrą kompozycję makaronu i pozostałych składników, to nie lada wyzwanie. Czasami się udaje a Aleksander mnie jeszcze nie zawiódł. Jak było tym razem?

Aleksander w swoim menu ma aż 5 pozycji „makaronowych”. Myślę, że to całkiem dużo jak na tak rozbudowane menu, którym dysponują i stąd jest z czego wybierać. Tym razem skusiłam się na „Casarecce z krewetkami i cukinią aromatyzowane mięta” w cenie 35,00 zł. Porcja dość spora, można się najeść.

Danie składnikowo mega proste. Niewymyślne pod względem ilości dodatków, i może prostota jest tutaj gwarantem sukcesu. Makaron idealnie ugotowany. Duża ilość malutkich, mięciutkich krewetek, które znajdzie się w każdej „części” talerza. Cukinia świeża, miękka, drobno posiekana ale widoczna wśród makaronu. Czuć jej smak. Nie ginie w całej potrawie i jest jej istotnym elementem. I jest jeszcze jeden ważny element tej potrawy – pieprz. Aromatyczny, wyczuwalny, ostry. Pieprz jest tu wisienką na torcie. I co najważniejsze w tym daniu – nie ma tutaj nudy.

Żeby jednak znalazło się coś w moich felietonach dla wielbicieli pizzy i pierogów zajdę i do lokali, które serwują takie dania. Czekajcie na kolejne „Smaki Włocławka” 🙂

---------------- R E K L A M A ---------------- Materace KOŁO