ŚNŚ – USA vs Iran – pogrzeb gestów politycznych

0
226

Autor: Michał Waliszewski

W sobotę, czwartego stycznia w Bagdadzie odbył się pogrzeb Kasema Sulejmaniego i Abu Mahdiego al-Muhandisa. Pierwszy był irańskim generałem i dowódcą sił Al-Kuds, które przeprowadzały operacje poza Iranem, a drugi przywódcą irakijskiej milicji szyickiej Kata’ib Hezbollah. Pogrzeb odbija się dużym echem w świecie dyplomacji międzynarodowej z uwagi na osoby, które w nim uczestniczą. 

Są to m.in.:
Adil Abdul-Mahdi – aktualny premier i były wiceprezydent Iraku

Nouri Al Maliki – były premier Iraku, który pełnił tę funkcję podczas siłowego zduszenia protestów w 2011 roku, po których ludność sunnicka zwróciła się o pomoc do Daesh (ISIS)

Hadi al-Amiri – były minister transportu w Iraku, przywódca partii Badr Organization (Organizacji Badr), dawniej grupy paramilitarnej

W tym samym czasie do Iranu przybył lider ruchu politycznego zebranego wokół swojej osoby Muktada as-Sadr. Jest on jednym z najważniejszych polityków w Iraku. Wczoraj (03.01) wezwał do mobilizacji i reaktywacji swojej dawnej grupy zbrojnej – Armii Mahdiego. Oficjalnie, do Iranu przybył na spotkanie z rodziną Sulejmaniego. Do Teheranu wyleciał również minister spraw zagranicznych Kataru, Mohammed bin Abdul Rahman. 

Panuje chaos informacyjny co do ataku z kolejnej nocy, z trzeciego na czwartego stycznia, kiedy zaatakowany został konwój PMU (zrzeszenia blisko 40 głównie szyickich organizacji paramilitarnych w Iraku). Pierwsze doniesienia mówiły o zamachu na kolejnych ważnych przywódców PMU. W ciągu kilku godzin obaj im zaprzeczyli. PMU rano przyznało, że nie był to nalot amerykańskich sił zbrojnych. 

Wielka Brytania odradza swoim obywatelom przebywanie w Iraku i Iranie. Co ciekawe, ostrzeżenie co do irackiego Kurdystanu miało niższą rangę i ostrzegano przed wyjazdem tam poza absolutnie kluczowymi podróżami (taki wyjątek nie został zrobiony dla pozostałych regionów obu krajów). 

W sprawie wypowiedział się również Abolfazl Shekarchi, generał i rzecznik irańskich sił zbrojnych: 

„Iran odpowie na amerykańskie morderstwo dowódcy IRGC (Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej) Al-Kuds generała Kasema Sulejmaniego i zemści się, ale będzie unikać podejmowania pospiesznych działań

W wypadku wojny (irańsko-amerykańskiej) albo jakiejkolwiek konfrontacji, Amerykanie poniosą dotkliwe straty i jeśli popełnią jakieś szaleństwo, odpowiedź Iranu będzie ostrzejsza.” 

(“Iran will respond to the US move of the assassination of IRGC’s Quds Force commander Lieutenant General Qasem Soleimani and take revenge but will avoid taking any hasty action. 

In case of [Iran-US] war or any confrontation, Americans will suffer severe damage and if they do any madness, Iran’s response would be tougher,” za irannewsdaily.com)

Można to odbierać jako próbę wyjścia z twarzą Teheranu i uznanie amerykańskiej akcji jako odwetu za atak na ambasadę amerykańską. Może to też oznaczać, że Iran w przyszłości skupi się na sojusznikach USA, zamiast samych Stanach (i to oni poniosą konsekwencje ostatnich wydarzeń) uznając, że ataki wprost na Amerykanów spotkają się z odwetem bezpośrednio na irańskich dowódców. Nie wiadomo też jakie są podziały wśród irańskich wojskowych i duchownych, ponieważ sam Shekarchi może mówić w imieniu „gołębi” do jakich należy m.in. obecny prezydent Iranu Hasan Rouhani.

Materace KOŁO