REKLAMA

Pod patronatem USA, Izrael i Zjednoczone Emiraty Arabskie podpisały porozumienie, na mocy którego ZEA uznają istnienie Izraela w zamian za zawieszenie aneksji terenów Autonomii Palestyńskiej.
Uzgodnienie porozumienia ogłosił prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump. Zapowiedział jednocześnie kolejne podobne porozumienia. Spekuluje się, że będzie ono dotyczyć przede wszystkim Arabii Saudyjskiej i takich państw jak Bahrajn i Jemen, które są blisko związane z Saudami i Emiratami.
Zjednoczone Emirat Arabskie, są trzecim państwem arabskim, które uznało istnienie Izraela. Wcześniej zrobiły to Egipt i Jordania.
Oświadczenie USA:
https://twitter.com/realDonaldTrump/status/1293922803419353088
Mowa w nim między innymi o spotkaniu premiera Izraela Benjamina Netanyahu i księciu i następcy tronu ZEA na którym mają zapaść decyzje dotyczące współpracy na wielu polach gospodarczych, a także medycznych. W tym także w walce z pandemią koronawirusa.
Innym ważnym punktem, jest mowa o sojuszu Stanów Zjednoczonych, Izraela i Zjednoczonych Emiratów Arabskich na rzecz „Strategicznego Programu dla Bliskiego Wschodu”. Inni sojusznicy USA powinni dołączyć również do tego partnerstwa.
W oświadczeniu mowa też o wdzięczności USA i Izraela wobec ZEA, co do uczestnictwa w spotkaniu w Białym Domu 28.01.2020 r., dotyczącym „Wizji dla Pokoju”, programu rozpoczętego przez Donalda Trumpa.

W wymiarze politycznym, jest to jasny krok w kierunku normalizacji sytuacji na Bliskim Wschodzie, a także silny cios w Iran, który będzie musiał liczyć się w przyszłości z prawdopodobnie także militarnym sojuszem izraelsko-arabskim.
Innym graczem, który może być zaniepokojony zbliżeniem się Izraela i państw arabskich jest Turcja, która w ostatnich latach miała rozbieżne interesy z ZEA, np. w Libii. Papierkiem lakmusowym jej stanowiska, będzie tak naprawdę reakcja Kataru z którym jest blisko związana, a który ma bardzo trudne relacje z Arabią Saudyjską.