Martyna Brzezińska
REKLAMA

W niedzielę, 6 września, dojdzie do 7. kolejki CS Superligi. Będzie to ostatnia runda sezonu zasadniczego, po której poznamy najlepsze cztery drużyny. Te dalej powalczą o tytuł Drużynowego Mistrza Polski, pewny udziału w fazie play-off, póki co jest tylko MS Śląsk Świętochłowice.

Na wstępie warto przypomnieć, iż w sezonie 2020 w CS Superlidze nie ma spotkań rewanżowych. Tym samym niedzielna kolejka będzie ostatnią sezonu zasadniczego. Na dzień dobry, o 12:30, w Gnieźnie miejscowy KS Aseko Orzeł, podejmie Drwęcę Kaszczorek. Jasnym faworytem tego meczu są gospodarze, będący rewelacją tego sezonu. O 13:00 dojdzie do spotkania pomiędzy PKS Wirażem Ostrów a PKS-em Victorią Poczesna. Tu pretendentem do wygranej są gospodarze,za podopiecznymi Andrzeja Latuska przemawia siła rażenia liderów. Sytuacja będzie dużo ciekawsza, kiedy by to goście wygrali. Wtedy o układzie tabeli w miejscach 7-9 zdecydują małe punkty.

Kumulacja emocji nastąpi o 15:00, wówczas dojdzie do trzech decydujących spotkań. Najważniejsze wydają się być mecze w Gnieźnie i Świętochłowicach. Na ten moment w najmniej korzystnym położeniu wydawać się może TSŻ Schoenberger Toruń, torunianie muszą wygrać swój mecz przeciwko KS Aseko Orłowi Gniezno. A jak wiadomo, nowy obiekt w Gnieźnie jest jak dotąd niezdobytą twierdzą. Zespół z grodu Kopernika ma na swoim koncie 8 punktów.Dużo lepszą sytuację ma natomiast LKS Szawer Leszno, który po 6. kolejkach ma 10 “oczek”. Na zakończenie rundy zasadniczej udadzą się oni do Świętochłowic na bardzo trudny teren. Ostatnio blisko sprawienia niespodzianki byli tam torunianie.Czy aktualny Drużynowy Mistrz Polski pójdzie o krok dalej?

Trzecim dość ważnym meczem będzie spotkanie w Częstochowie, pod Jasną Górę przyjedzie ULKS Mustang Żołędowo. Faworytem są gospodarze, Lwy Avia mają na swoim koncie 10 punktów i w chwili obecnej są na czwartym miejscu.Gdyby Mustang wygrał w Częstochowie i TSŻ, by triumfował w Gnieźnie, wówczas częstochowian zabraknie w decydującej fazie sezonu. Ten scenariusz, gdy Lwy poważnie potraktują to spotkanie, wydaje się być raczej mało realny. Chociaż sport lubi niespodzianki.