REKLAMA

Autor: Marek Szubski

Wyniki spotkań pierwszego dnia

Start Lublin – Stelmet Enea Zielona Góra 70 – 59 

Anwil – Arka Gdynia 62 – 86

Wyniki spotkań drugiego dnia

Stelmet Enea Zielona Góra – Asseco Arka Gdynia 86 – 59

Anwil Włocławek – Start Lublin 70 – 79

Tabela turnieju

1.      Start – 4

2.      Stelmet – 3

3.      Arka – 3

4.      Anwil – 2

Konkurs trójek wygrał Łukasz Koszarek. Nagrodę triumfatorowi wręczał sam Andrzej Pluta.

Postawa Anwilu podczas turnieju

Od samego początku pierwszego meczu z Arką było widać, że włocławianie podeszli do turnieju iście szkoleniowo. Poza młodym Wojciechem Tomaszewskim  trener Dejan Mihevc po raz pierwszy miał do dyspozycji cały skład. Przypomnijmy iż na turnieju Kasztelana kontuzji nabawił się Radić. Do Włocławka w końcu doleciał Garlon Green. W Hali Mistrzów nareszcie miał okazję zadebiutować McKenzie Moore. Amerykanin z Filipińskim paszportem reprezentował co prawda barwy Anwilu w ubiegłym sezonie, ale nigdy nie miał okazji zagrać przed włocławską publicznością. Co ciekawe Mc Kenzie nadal nigdy nie grał w białej koszulce z logiem Rottweilera gdyż w całym turnieju włocławianie przyodziali czerwone barwy. Był to gest w stronę tytularnego sponsora drużyny firmy ANWIL.SA notabene sponsora całego turnieju.

Zgryźliwi stwierdzą, że w grze Anwilu nie było żadnych pozytywów i, że można mieć uzasadnione obawy o postawę drużyny w sezonie. Przypomnę tylko, że to był turniej przedsezonowy. O pierwsze poważne opinie można pokusić się po środowym meczu o Superpuchar Polski gdzie zespół Anwilu zmierzy się z najlepsza drużyną ubiegłego sezonu czyli Stelmetem Zielona Góra. Warto wspomnieć, że rywale Anwilu również nie zaprezentowali się we Włocławku z najlepszej strony przegrywając wysoko w meczu otwarcia ze Startem Lublin. Wygrali co prawda drugiego dnia z Arką Gdynia lecz zespół z trójmiasta to nie była ta sama drużyna co w meczu z Anwilem. Zespół Gdyński złożony z samych Polskich zawodników przyjechał do Włocławka bez 3 podstawowych swoich filarów – Szubarga, Dylewicz, Malczyk. Zatem poza Adamem Hrycaniukiem oraz Bartłomiejem Wołoszynem skład Asseco uzupełniali głownie młodzi polscy zawodnicy. Ponadto było widać, że Arka kondycyjnie jest na innym etapie przygotowań niż drużyna z Zielonej Góry.

Anwil również kondycyjnie lepiej wyglądał w drugim spotkaniu lecz nie dał rady rozpędzonemu zespołowi z Lublina, który zasłużenie wygrał cały turniej Anwil Basketball Cup odbierając z rąk członka zarządu firmy ANWIL.SA Jarosława Chmielewskiego okazały puchar.

Pierwsze poważne granie przed nami w środę o 20:00 w Kaliszu. Anwil podejmie Stelmet. Następnie rusza Energa basket Liga. W Hali Mistrzów widzimy się już w poniedziałek 31–go sierpnia na meczu ze Stalą Ostrów.

Szczyt formy Anwilu szykowany jest na połowę września na mecze eliminacyjne Ligi Mistrzów. W pierwszej rundzie Rottweilery zmierza się z ekipą Belfius Mons Hainaut. Pierwsze spotkanie 15–go września w Belgi rewanż 3 dni później w Hali Mistrzów. Pisaliśmy o tym TUTAJ

Nie wykluczone, że ze względu na zagrożenie COVID–19 zamiast klasycznych eliminacji zostanie zorganizowany turniej BCL Bubble. Decyzja powinna zapaść w tym tygodniu.

Statystyczne podsumowanie Anwilu po dwóch meczach turnieju Anwil Basketball Cup
(numer, nazwisko, punkty, minuty)

0 – Pluta – 0 – 5,38
1 – Booker – 34 – 56,49 – 10 asyst 
4 – Green – 16 – 59,07
7 – Sulima – 18 – 34,21
8 – Zamojski – 8 – 42,05
11 – Lichodiej – 5 – 44,07
15 – Bogucki – 2 – 18,30 
18 – Bussey – 2 – 16,26
24 – Piątek – 0
40 – Radić – 27 – 55,29 – 22 zbiórki
55 – Mielczarek – 12 – 34,37
94 – Moore – 8 – 33 – 7 asyst