REKLAMA

Tajfun zabił już 4 osoby po swoim uderzeniu na główną wyspę tego państwa – Luzon, jak podaje Reuters. Najmłodsza ofiara miała 5 lat. Odcięte są dostawy prądu, a 340 000 ludzi znajduje się w centrach ewakuacyjnych.

Prędkość wiatru nad wodą dochodzić miała nawet do 380 km/h. Po uderzeniu na ląd, prędkość wiatru spadła do 225 km/h z porywami do 310 km/h.

Najsilniejszym tajfunem do tej pory, był tajfun Haiyan, którego porywy dochodziły do 315 km/h. W 2013 roku, Haiyan zabił 6352 osoby, a koszty zniszczeń sięgnęły blisko 3 miliardów dolarów. Blisko 11 milionów ludzi miało być dotkniętych efektami tajfunu.

Tajfuny, to odmiana cyklonów. Te dzieli się według szerokości geograficznej w której występują. Powstające nad Oceanem Atlantyckim określa się huraganami. Te z nich, które zmierzają w kierunku europejskim, nazywa się orkanami. Cyklony powstające nad Pacyfikiem są tajfunami, a samą nazwę „cyklon” stosuje się głównie do tych powstałych nad Oceanem Indyjskim.

W tym regionie świata, potrafią zbierać niezwykle krwawe żniwo. Jednym z nich był cyklon Bhola, który uderzył w tereny Bangladeszu. Wystąpił w 1970 roku zabijając ok 500 000 osób. Ówcześnie ten teren znajdował się w granicach Pakistanu. Centralne władze były bardzo opieszałe w kwestii pomocy mieszkańcom regionu odległego od Islamabadu i głównej części państwa. Wielkie niezadowolenie spowodowało bunt ze strony społeczeństwa dotkniętego katastrofą naturalną i wywołało wojnę o niepodległość już rok później (1971). Po stronie nowo uformowanego państwa, stanęły Indie. Ten sojusz pokonał Pakistan jeszcze tego samego roku, w wyniku czego Bangladesz stał się suwerennym państwem. Dziś jest jednym z najbardziej ludnych państw świata mając ponad 160 mln mieszkańców.

Innym potężnym cyklonem, który wywołał zamieszanie polityczne, był huragan Katarina, który nawiedził Nowy Orlean w USA. W wyniku tego zdarzenia zginęło 1836 osób, a straty materialne sięgnęły 87 miliardów dolarów. W Białym Domu zasiadał wtedy George W. Bush junior, którego działanie w tej sprawie uznaje się za najsilniejszą przyczynę negatywnej oceny jego prezydentury przez wielu Amerykanów.

Michał Waliszewski