Tematem ze świata najczęściej podejmowanym w tym tygodniu przez polskie media był Brexit. Tym razem obserwowaliśmy odrzucenie przez brytyjską izbę niższą aż ośmiu propozycji wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Trzeba jednak zaznaczyć, że już przed głosowaniem jego pomysłodawcy zakładali odrzucenie tych potencjalnych rozwiązań wśród których były między innymi „Norwegia+” (uczestnictwo w Europejskim Obszarze Gospodarczym) jak i droga szwajcarska (Europejskie Stowarzyszenie Wolnego Handlu), a samo głosowanie miało być bardziej sondowaniem nastrojów wśród parlamentarzystów. Te okazały się być bliższe ponownemu referendum, czy wspólnej unii celnej, a wykazały kompletne odrzucenie pomysłów tzw. „twardego Brexitu”.

Mniej uwagi poświęcono wydarzeniom na linii USA-Rosja, gdzie w ostatnim tygodniu zmieniły się w ich relacjach trzy ważne kwestie. Pierwszą jest uznanie przez Stany Zjednoczone, Wzgórz Golan za tereny izraelskie, czemu wraz ze swoim miejscowym sojusznikiem Syrią, sprzeciwiła się Rosja. Sprawa jest skomplikowana, gdyż całą serię wojen w tym rejonie rozpoczęły kraje arabskie wobec Izraela, natomiast ONZ uznał że Izrael nie może w ramach odpowiedzi okupować terenów syryjskich. W samym Białym Domu najważniejszym tematem stał się raport komisji Roberta Mullera, badającej relacje Donalda Trumpa podczas kampanii prezydenckiej z Rosją. Biały Dom uznaje to za pełne oczyszczenie z zarzutów, jednak ten wniosek dotyczy tylko kwestii samego Kremla, a nie innych podmiotów w Rosji (wciąż trwa sprawa związana ze stawianiem budynków przez Trumpa w Moskwie). Ostatnią i obecnie najgłośniejszą kwestią w relacji tych dwóch mocarstw, jest wysłanie żołnierzy i ekspertów wojskowych przez Rosję do Wenezueli. Jednym z nich jest szef sztabu rosyjskich wojsk lądowych, generał Wasilij Tonkoszkurow, co podwyższa rangę tej grupy i samych stosunków z Wenezuelą, a jednocześnie zwiększa napięcie w relacjach z USA.

Podczas gdy region Ameryki Południowej wydaje się być coraz mniej spokojny, siły SDF (Syrian Democratic Forces) odbiły ostatnią enklawę z rąk Daesh w Syrii. Jest to symboliczny moment, gdyż prawdziwe załamanie sił terrorystów nastąpiło wraz z odbiciem przez Kurdów (trzon SDF) wspieranych przez siły amerykańskie, francuskie i brytyjskie miasta Rakki w Syrii w 2017 roku, uważanej za stolicę Daesh. Za tym miastem upadły kolejno również Mosul (Irak, odbity przez armię iracką wspierane przez kraje Zachodu, milicje irańskie i kurdyjskie), czy Dajr az-Zaur (siły Assada i Rosji).

W Europie w ostatnim tygodniu bardzo silnym echem odbiła się sprawa przegłosowania dyrektywy dotyczącej praw autorskich. Tematyka jest bardzo skomplikowana i często błędnie interpretowana, a główny spór jej przeciwników i zwolenników odbywa się głównie wokół nie zapisów samej dyrektywy, ale jedynej znanej drogi dla potentatów rynku internetowego by móc ją wypełnić. Nakłada ona bowiem na nich odpowiedzialność za dostarczone przez użytkowników na ich platformy materiały i tym samym wymusza obecność algorytmu usuwającego te, które mogą zostać uznane za łamiące czyjeś prawa autorskie. Przeciwnicy dyrektywy podkreślają, że może to spowodować ocenzurowanie internetu, a jej zwolennicy odnoszą się głównie do zwiększenia ochrony praw autorskich twórców.
Dla codziennych spraw obywateli mają znaczenie także dwie inne przegłosowane dyrektywy, mianowicie pierwszą jest koniec dopuszczania na terenie UE plastikowych przedmiotów jednorazowego użytku (sztućce, patyczki do uszu). Przepisy mają wejść w życie w pełni od 2021 roku. Do 2029 roku państwa Unii będą musiały wykazać też 90% recykling plastikowych butelek. Drugą niemniej ważną jest odejście od zmiany czasu (najbliższa już w nocy z soboty 30.03, na niedzielę 31.03). Polska przychyla się do pozostania przy czasie letnim, wyrażając nadzieję iż podobną decyzję podejmą również największe kraje Unii, czyli Niemcy i Francja. Wiele wskazuje iż sobotnie przestawienie zegarków w naszym kraju, może być ostatnim.

Ważną kwestią biznesową dla Europy, była wizyta Xi Jinpinga, przywódcy Chin we Włoszech i Francji. Podpisano szereg umów biznesowych, które mają różny odbiór w tych krajach i całej UE. Skrajnie prawicowa Lega, pod przywództwem Matteo Salviniego dystansuje się od działań lewicowego Ruchu 5 Gwiazd, który opowiada się za silnymi powiązaniami Włoch z Chinami. Włochy stały się pierwszym krajem grupy G7, który wszedł do chińskiej inicjatywy Pasa i Szlaku.  Obiekcje wobec tego działania wyraził nie tylko prawicowy koalicjant partii Di Maio, ale dość niespodziewanie również Berlin. Niemcy dają tym samym kolejny sygnał ku przejściu na stronę USA w wyścigu tych dwóch mocarstw. We Francji, Xi Jinpinga podjęli prezydent Emmanuel Macron, kanclerz Angela Merkel i przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, którzy chcą jednolitego stanowiska UE w relacjach z Chinami. Takie podejście wobec Japonii okazało się być znacznie bardziej korzystne, co według ostatnich doniesień odczuwa Wielka Brytania starająca się o nową umowę handlową z Krajem Kwitnącej Wiśni.

Michał Waliszewski

Źródła: PAP, TVP Info, TVN 24, onet, RMF 24, Polskie Radio 24, Dziennik.pl

Salon materacy Włocławek