REKLAMA

Autor: Michał Waliszewski

Aleksiej Nawalny, czołowy rosyjski opozycjonista podczas podróży z Tomska (Syberia) do Moskwy, stracił przytomność. Następnie zabrano go do szpitala w Omsku (ponad 800 kilometrów od Tomska i około 2500 km od Moskwy).

Tam lekarze początkowo stwierdzili otrucie, a następnie wycofali się z tej decyzji. Władze rosyjskie zgodziły się na przewiezienie opozycjonisty do Berlina, a wczoraj (02.09.) władze niemiecki ogłosiły, że Nawalny został otruty „Nowiczokiem”

Nowiczok, wbrew popularnej opinii, nie jest konkretną trucizną jak np. cyjanek. Nowiczok, to tak naprawdę ogólna nazwa dla grupy „bojowych środków trującycho działaniu paralityczno-drgawkowym”, które zostały wynalezione w Rosji około 50 lat temu.

Słowo „Nowiczok” oznacza „nowicjusza”. Ten typ otruć stał się znakiem rozpoznawczym rosyjskich służ specjalnych. Jako jego ofiary uznaje się m.in.

-Iwana Kiwelidiego, Zarę Ismailową i lekarza przeprowadzającego sekcję zwłok w 1995 roku. Kiwelidi był potężnym bankierem i przewodniczącym Okręgłego Stołu Biznesu w Rosji, a Ismailowa jego sekretarką, która najprawdopodobniej zmarła w skutek dotknięcia słuchawki telefonu, która była zatruta Nowiczokiem.

-Sergieja Skripala i jego córkę Julię Skripal w marcu 2018 roku w Salisbury, w Wielkiej Brytanii. Skripal był szpiegiem Rosji, który przeszedł na brytyjską stronę. Zdjęcia domniemanych morderców obiegły cały świat, a wynikiem tego zamachu, było nałożenie na Rosję kolejnych sankcji. Oboje przeżyli.

-Charlie Rowley i Dawn Sturgess, czerwiec 2018 roku, Salisbury. Najprawdopodobniej przypadkowe ofiary ataku na Skripali. Rowley i Sturgess pili z jednej butelki, która w jakiś sposób musiała wejść w obszar użycia trucizny w marcu. Sturgess nie przeżyła otrucia i zmarła w lipcu 2018 r.

Obecna sytuacja spowodowała reakcję Niemiec i NATO. Rząd Niemiecki domaga się reakcji społeczności międzynarodowej na działania Rosji. Pojawiły się też głosy, także w samych Niemczech, jak szefa komisji spraw zagranicznych Bundesratu, że jest to moment w którym Niemcy powinny ostatecznie zrezygnować z budowy gazociągu Nord Stream 2.