REKLAMA

Autor- Jarosław Wojtas

Rząd postanowił: idziemy na rekord. Zakończenie imprezy sylwestrowej przed szóstą nad ranem będzie N-I-E-L-E-G-A-L-N-E! Co nie mniej ważne, goście muszą zlądować (wiem, nie ma takiego słowa) najpóźniej o 18.59. Wreszcie będzie porządek z wiecznymi spóźnialskimi, ignorantami którzy spali na zajęciach z chemii a swoim zachowaniem deprecjonują zjawisko utleniania alkoholi. Wszystkimi, którzy migają się od tradycyjnych karniaków, choć każą innym czekać. Wiem, co mówię, nie należę do osób punktualnych. Rząd nauczy nas porządku. Jeśli tego będzie mało, mogą wyłączyć nam światło. Ciekawe co się stanie gdy zamienimy się w bohaterów filmu „Rozmowy kontrolowane?” Czy macie już scenariusz na taki rozwój wydarzeń?