REKLAMA

Autor: Karolina Klimecka

Im bliżej lata, tym więcej warzyw i owoców jest łatwiej dostępnych i częściej mogą one trafiać na nasze talerze. I ja Was Drodzy Czytelnicy do tego zachęcam, żeby mniej jeść mięsa, a więcej przysłowiowej zieleniny. Jest to z pewnością zdrowsze, ale też bardziej empatyczne i zgodne z obecnie panującymi światowymi trendami w zmniejszaniu ilości spożywanego mięsa. Sama nie jem już od początku pandemii i uważam to za świetne kulinarne (i nie tylko) posunięcie.

Wiecie zapewne, jeżeli od czasu do czasu czytacie moje felietony z cyklu Smaki Włocławka, że lubię makarony. Zapewne znajomi mi trenerzy fitness popukaliby się po głowie, mówiąc że lepiej byłoby jeść ryż, aniżeli makaron, ale wszystkiego sobie odmawiać? Kiedyś Sofia Loren powiedziała Wolę jeść makaron i pić wino, niż nosić rozmiar 0. I ja się tego trzymam.

Trafiłam ostatnio, pierwszy raz po epidemicznym otwarciu, do Restauracji Klimaty, która znajduje się na ulicy Przedmiejskiej. Miałam mało czasu na konsumpcje, ale restauracja stanęła na wysokości zadania i na zamówione danie nie musiałam długo czekać. Restauracja Klimaty – dzięki za elastyczne podejście do klienta – w dzisiejszych czasach to się bardzo liczy.

Zamówiłam Makaron tagiatelle ze szpinakiem (ok 350 g) w cenie 21,95 zł. W skład dania wchodził makaron tagiatelle, szpinak z serem, rukola, pomidory koktajlowe. Wszystko to było skąpane w sosie śmietanowym.

Całość wyglądała (i smakowała) wyśmienicie, co widać na zdjęciu. Muszę Wam powiedzieć, że dawno nie jadłam tak dobrego sosu śmietanowego w makaronie. Był przepyszny! Spajał świetnie wszystkie składniki i mogę śmiało powiedzieć, że danie, gdzie głównymi składnikami jest makaron ze szpinakiem – właśnie tutaj jest najlepsze.