Turniej 4 Narodów: trzecie miejsce Polaków

0
196

Autor: Rafał Walter

Była walka, było zaangażowanie, ale zabrakło nieco sił i skuteczności. W kończącym spotkaniu Turniej 4 Narodów polscy szczypiorniści przegrali z Białorusią 24:25. Taki wynik oznaczał, że to niedzielni rywale wygrali całe zmagania, a nasza reprezentacja zajęła w nich 3. miejsce.

Przed ostatnim meczem Polacy wciąż mieli szanse na zwycięstwo w Turnieju 4 Narodów. Warunkiem koniecznym było wysokie pokonanie Białorusi, która wygrała w dwóch wcześniejszych spotkaniach. Zadanie było jednak ciężkie, choć nie niemożliwe. Udowodnili to biało – czerwoni w pierwszym kwadransie gry. Rywalizacja toczyła się „bramka za bramkę” aż do stanu 9:9. W tym fragmencie spotkania ataki napędzał Rafał Przybylski i to on wraz z Antonim Łangowskim odpowiadali głównie za ofensywę naszej kadry. Niestety drugi kwadrans spotkania nie był tak dobry jak pierwszy w wykonaniu podopiecznych Patryka Rombla. W grze naszej drużyny zdarzył się przestój w zdobywaniu goli. W szczególności dużo problemów ze skutecznością miał Arkadiusz Moryto, który albo trafiał w Saldacenkę albo obijał obramowanie bramki. Sie we znaki Polakom dawały w szczególności szybkie wznowienia rywali oraz świetnie grający Szyłowicz. W efekcie przeciwnicy po pierwszej połowie prowadzili 15:11.

Wynik mógłby być znacznie wyższy, gdyby nie dobra postawa w bramce Mateusza Korneckiego. Bramkarz reprezentacji Polski rozkręcił się jeszcze bardziej po przerwie. Zanim to jednak nastąpiło to z boiska wyleciał najskuteczniejszy w ekipie Białorusi Siarhej Szyłowicz za popchnięcie od tyłu Dawydzika. Ofensywa gości bez lidera funkcjonowała znacznie gorzej niż w pierwszych 30 minutach. Zaczęli wykorzystywać to Polacy, a mianowicie dwaj młodzi rozgrywający Szymon Sićko i Michał Olejniczak. Obaj świetnie indywidualnie rozgrywali akcje i trzymali wynik naszej reprezentacji. Swoje dwa trafienia dołożył także Przemysław Krajewski, ze skrzydła rzucił Moryto i remis w 50. minucie stał się faktem.

Niestety biało – czerwonych dopadł mały kryzys fizyczny i rywale za sprawą Mikiti Wajłupowa odskoczyli na trzy bramki różnicy (22:25). Polacy próbowali odrobić straty, lecz niedokładność i złe wybory zadecydowały o tym, że podopieczni Patryka Rombla przegrali ostatecznie 24:25. Taki rezultat oznacza, że to Białorusini zwyciężyli w Turnieju 4 Narodów, a nasi reprezentanci zakończyli zmagania na trzecim miejscu.

Polska – Białoruś 24:25 (11:15)

Polska: Kornecki, Zakreta – Olejniczak, Krajewski, Pilitowski, Łangowski, Czuwara, Syprzak, Moryto, Krajewski, Kondtariuk, Przybylski, Bondzior, Piechowski, Dawydzik, Szyba, Walczak, Sićko

Białoruś: Mackiewicz, Saldacenka, Kiszow – Browka, Kułak, Szyłowicz, Astraszapkin, Puchowsk, Nikulenkow, Szumak, Jurynok, Baranow, Łukianczuk, Karaliok, Wajłupow, Bochan, Gajduczenko

Materace KOŁO