Felieton Andrzeja Persona: Afryka w odwrocie
Futbol i football. Niby takie same słowa, a jakże inna rzeczywistość. Oto mistrzostwa Afryki w piłce nożnej. Od pół wieku czekam, że Afryka obudzi się i będzie najlepsza na świecie. Nic z tego!
Z roku na rok jest coraz gorzej. Przecież nawet Polska, raczej margines wielkiej piłki, nawet my byliśmy dwa razy w półfinale mistrzostw świata. A Afryka? Nigdy! Raz Kamerun, raz Senegal, raz Ghana dojechały ledwie do ćwierćfinałów.
Jak to możliwe, że giganci europejskiego futbolu: Drogba, bracia Toure, Eto’o, Adebayor, wcześniej Mila, Abedi Pele, Okocha i setki innych decydowali i decydują o losach najważniejszych europejskich klubów. A reprezentacje afrykańskie z roku na rok grają coraz gorzej. Te mistrzostwa w Gwinei Równikowej wymagają masochistycznych skłonności, żeby oglądać taką archaiczną piłkę. Do tego puste trybuny i niemal pewna bijatyka pod koniec meczu. Potem jadą do Europy i kasują miliony euro miesięcznie. Czy to jest przyczyna?
Tymczasem kilka godzin po niedzielnych ćwierćfinałach Pucharu Afryki oglądaliśmy największy show sportowy naszej cywilizacji - Super Bowl! Dlaczego nieakceptowany nigdzie indziej na świecie sport wytwarza tak potężne widowisko? Kilka lat temu byłem w Tampie na Florydzie gdy ich drużyna Tampa Bay Buccaneers pokonała w San Diego zespół naszego rodaka Janikowskiego Oakland Raiders. Odległość z Kalifornii na Florydę spora wiec dopiero w środku nocy wrócili dumni futboliści do domu. Co tam się działo na ulicach Tampy! Setki tysięcy na drodze do stadionu gdzie komplet widzów szalał na cześć bohaterów.
Czemu jedna kultura wytworzyła takie widowisko, które generuje miliardy dolarów, a druga z trudem domyka budżet w najpopularniejszej dyscyplinie fascynującej miliardy na całym świecie? Czy rzeczywiście świat kilku prędkości staje się faktem także w sporcie? Czy ACTA to pierwszy sygnał, że jedni maja dostęp do większej i mniejszej kultury, bo ich na to stać, a inni będą wymuszać siłą?
Tagi:
-
- sympatyk
06-02-2012, 15:05Afryka dzika - to ma potwierdzenie w świecie futbolu. Nie da się niestety złożyć silnej drużyny z samych afrykańskich zawodników.
Seydou Keita w Barcelonie potrafi przyjąć pewne schematy taktyczne. Didier Drogba w Chelsea również. Demba Ba w Newcastle United także. Jednak gdy jest cała drużyna z afrykańskich piłkarzy złożona, to gdzieś oni się zatracają. Lecą bez opamiętania.
Poza tym do historii przeszły już finansowe spory afrykańskich reprezentacji. Przed każdym turniejem siada rada drużyny z władzami federacji i negocjują premie. Jak one ich nie satysfakcjonują, to potem w turnieju nie grają na maksa. Bo piłka w Afryce to doskonała reklama dla polityka. Piłkarze to wiedzą i chcą swoje zarobić. Bo na Czarnym Lądzie na pieniądze są łasi, jak nigdzie indziej.
Super Bowl? Ot wytwór amerykańskiego rynku. Znamy podejście ludzi z USA. Kochają wszystko to, co oni stworzyli. A że piłka nożna, czyli u nich soccer, to dyscyplina z Europy, więc wymyślili swój futbol.
Podziwiam ich za ten swój patriotyzm. To niesamowite, czego u nas nie uświadczymy.

- sympatyk
-
- bartosz
06-02-2012, 15:07Zgadzam się z Panem. Beznadziejne byly te mistrzostwa Afryki. Zeby jeszcze komentowal je Panski przyjaciel Jacek Gmoch, to byloby sie przynajmniej z czego posmiac... Pozdrawiam!

- bartosz











