REKLAMA

no images were found


Autor: Andrzej Szaradowski

Wielkie grzmoty zapowiadane są z soboty na niedzielę [22-23 lutego 2020 r.] w Las Vegas w USA. Oczywiście nie jest to prognoza pogody, tylko zapowiedź walki o Mistrzostwo Świata w wadze ciężkiej między Deontayem Wilderem a Tysonem Furym. Tytułu będzie bronić Amerykanin. Przypomnijmy, iż Wilder i Fury spotkali się 1 grudnia 2018 roku i po niezwykle pasjonującym pojedynku trwającym 12 rund, sędziowie orzekli remis. Tym samym obaj pięściarze utrzymali miano niepokonanych na zawodowych ringach. Od tamtego czasu zarówno Wilder jak i Fury stoczyli po dwie walki i obydwaj swoje walki wygrali. Zatem czas rewanżu stał się faktem. Wielkie emocje murowane, a stawką wspomnianego starcia tych dwóch „tytanów”, będzie mistrzowski pas wagi ciężkiej federacji WBC, który należy do brązowego medalisty olimpijskiego z Alabamy.

Co do opinii przebiegu walki, zdania są podzielone. W kuluarach śmiało wypowiedział się legendarny „Kat”, czyli dobrze wszystkim znany Bernard Hopkins, który uważa, że Wilder wygra tą walkę przez nokaut w granicach ósmej-dziewiątej rundy. Natomiast inny Mistrz Świata – wszech wag, Manny Pacquiao twierdzi, iż szanse obydwu ocenia 50/50. Popularny „Pac Man” nadmienił również o tym co wydarzyło się w 2015 roku… Wtedy to właśnie Tyson Fury pokonał nieoczekiwanie młodszego z braci Kliczko i został nowym Mistrzem wagi ciężkiej. Dla smaczku dodam też, że Władimir Kliczko zadeklarował niedawno na łamach prasy, że gdyby zwyciężył w tym pojedynku Anglik, to nie wyklucza możliwości powrotu na ring. Zdaniem Ukraińca scenariusz walki może być tylko jeden… – „Albo Wilder go znokautuje, albo Fury go wypunktuje. Mam sporo szacunku dla Wildera. Był kiedyś na moim obozie, spędziliśmy wspólnie sporo rund i mogę śmiało powiedzieć, że to świetny facet oraz bokser. Nikt w najnowszych czasach nie miał takiej ilości nokautów, nawet ja. Chciałbym jednak, żeby ten rewanż wygrał Fury. Nie ogłaszam powrotu na ring, ale gdyby wygrał Tyson, to być może doszłoby do naszego rewanżu. Jakby nie patrzeć, mamy pewne rachunki do wyrównania!”.

Wracając jednak do walki…, „Król Cyganów” zapowiada frontalny atak od pierwszego gongu, natomiast „Brązowy Bombardier” zapewnia, iż – „walka będzie krótka, ale interesująca. Moi fani mogą na mnie liczyć. Za nadgodziny mi nie płacą, zapewniam że wygram!”.

Znakomitą informacją dla wszystkich kibiców boksu jest fakt, że bezpośrednią transmisję z tego wydarzenia przeprowadzi TVP Sport. Rewanż Wildera (42-0-1, 41 KO) z Furym (29-0-1, 20 KO), a także m.in. inne ciekawe zestawienie w Królewskiej kategorii – Eliminator IBF z udziałem Geralda Washingtona i Charlesa Martina obejrzeć będzie można bezpłatnie, bez konieczności korzystania z systemu Pay Per View.      

Zdjęcie pochodzi ze strony Forbes.