REKLAMA

Paweł zachorował na rzadki typ nowotworu prawie 3 lata temu. Od tego czasu nieustannie walczy o swoje zdrowie i życie.

Miała być operacja, chemia i koniec przygody z rakiem. Miałem biegać.
Okazało się jednak, że nowotwór nie został w całości usunięty. Podobno więcej się nie dało. Pojawiła się remisja w wątrobie i przerzuty na węzły chłonne.
W ostatnich tygodniach konsultowano mój przypadek wielokrotnie i nie dawano większych szans na wyleczenie. Widziałem tylko spuszczone głowy i ciche stwierdzenia „przykro mi”. Te diagnozy na kilka dni zniszczyły moją psychikę, byłem już bliski poddania się… ale sport nauczył mnie walczyć.
Kolejne konsultacje i pojawiła się nadzieja. Nią teraz się karmię
– tak informuje na stronie Zrzutki Paweł.

Kochani kolejny raz prosimy Was o pomoc i wsparcie Pawła – ojca i męża. Bez Was będzie ciężko a z Wami można wszystko!

Link do zrzutki poniżej:

https://zrzutka.pl/y7cfhr

O swojej chorobie Paweł opowiadał w naszym studio: