REKLAMA

Śledzicie sytuację na świecie związaną z koronawirusem? My jesteśmy na bieżąco, ponieważ interesuje nas ten temat. Przypomina nam z pewnością scenariusze filmów World War Z i Resident Evil.

Koronawirus doprowadził już do śmierci (oficjalnie) 1350 osób na całym świecie. Chińskie władze w ciągu ostatniej nocy odnotowały 242 kolejnych zgonów w prowincji Hubei. Jeden z najbardziej znanych epidemiologów na świecie Prof. Gabriel Leung przewiduje, że gdyby nie zostały podjęte środki zapobiegawcze, epidemia koronawirusa mogłaby objąć 2/3 światowej populacji. Zachorować mogłoby 60 procent ludności (!).

Władze Chińskiej Republiki Ludowej poinformowały, że w środę odnotowano kolejnych 14.840 NOWYCH przypadków zakażeń. Łącznie lekarze wykryli koronawirusa już u 48.206 osób. To są dane oficjalne. Jeżeli pamiętacie nasze wcześniejsze artykuły o tym wirusie, to wiecie z ich treści, że w połowie stycznia miało być już zarażonych ponad 100 tysięcy osób, co władze chińskie skrzętnie ukrywały. Filmiki ukazujące sytuację w Wuhan tą prawdziwą, a nie propagandową, wkrótce znikały z sieci, a ich nadawcy musieli tłumaczyć się na policji. Znany jest przypadek nieżyjącego już chińskiego lekarza, który pod koniec grudnia 2019 roku ostrzegał znajomych o epidemii.Władze chińskie oskarżyły go o „rozpowszechnianie plotek”. Lekarz zmarł z powodu zarażenia wirusem parę dni temu.

Od czasu do czasu, śledząc różne portale społecznościowe, trafiamy na filmiki ukazujące prawdziwą sytuację w mieście, które zaczyna przypominać miasto Raccoon z filmowej adaptacji Resident Evil. Jeżeli wczytacie się w treści, o których donosi społeczność międzynarodowa, dowiecie się, że ludzie zamykani są w swoich domach, a ciała tych co zmarli przewożone są furgonetkami i spalane. Kto nie nosi maseczki jest aresztowany. Wczoraj znaleźliśmy nawet film, w którym po mieście poruszają się policjanci z bronią i strzelają do tych co nie chcą się ewakuować. Nie chcemy do końca wierzyć właśnie temu, ale jeżeli sytuacja jest jaka jest, to w Wuhan wszystko się może zdarzyć.

Teorii skąd pochodzi wirus jest parę – laboratorium w Wuhan, seafood market w tym mieście, w którym sprzedawano mięso różnych zwierząt jak szczury, psy, koty, nietoperze a na wężach kończąc, i trzecia teoria mówiąca, że to władze amerykańskie rozprzestrzeniły wirus, aby spowolnić gospodarkę chińską, która według wyliczeń zaraz stanie się liderem, którego żadne inne państwo nie prześcignie.

Jedno jest pewne – w wyniku epidemii koronawirusa gospodarka światowa a nie tylko chińska, spowalnia. Kryzysowa sytuacja ekonomiczna dotyka już nie tylko popyt ale i podaż.

W Wuhan zlokalizowanych są setki fabryk współpracujących z globalnymi gigantami. Najlepszym przykładem jest Foxconn, który w prowincji Hubei (której stolicą jest Wuhan), ma fabryki składające iPhony. Są tam też fabryki m.in. Boscha, Hondy, Nissana. Według danych międzynarodowych w Wuhan jest ponad 500 fabryk, lub biur spółek notowanych na giełdach na całym świecie. Wszystkie one są nieczynne do odwołania. I wszystkie ona ani nie dostarczają ani nie kupują potrzebnych towarów. Prowadzi to do zastosuj, który ma spowodować szereg bankructw firm nie tylko chińskich.

W Chinach łącznie wstrzymano produkcję odpowiadającą, aż za dwie trzecie chińskiego PKB. Chiny to druga największa gospodarka na świecie, te dwie trzecie to jednocześnie nieco ponad 10 procent ogólnoświatowego PKB. To tak, jakby nagle zniknęły w całości gospodarki: Niemiec, Francji, Rosji i Australii. Nie można stamtąd nic przywieźć, ani niczego tam sprzedać, ani nic nie jest tam produkowane. Nie można też tam polecieć. Skutki epidemii w związku z tym odczuje wiele branż. Na ile wpłynie to na naszą gospodarkę?

Epidemia oprócz Chin dotknęła około 30 innych krajów na świecie. Wśród nich znajdują się też państwa z Europu. Koronawirusa stwierdzono m.in. w Niemczech, Francji czy we Włoszech. Przypadek potwierdzono też w USA. W Polsce ponad 40 osób przebywa w szpitalu we Wrocławiu z podejrzeniem zarażenia koronawirusem, ale jeszcze żaden przypadek zarażenia nie został potwierdzony.

Poza granicami Chin zginęły dwie osoby – jedna na Filipinach i w Hongkongu.

W którą stronę pójdzie epidemia wirusa? Wydaje nam się, że wielu ludziom na świecie to pytanie nie daje spać.

Poniżej prezentujemy filmiki, które udało nam się znaleźć na Twitter’ze.