REKLAMA

Autor: Michał Waliszewski

Dziś w Bejrucie, stolicy Libanu, w rejonie portów, doszło do wielkiego wybuchu. Pełne skutki katastrofy nie są jeszcze znane. Wiadomo o 10 osobach, które zginęły i setkach rannych.

Początkowo podawano informacje o pożarze w magazynie z fajerwerkami. Jak informuje Times of Israel, tym doniesieniom zaprzeczył dyrektor generalny Libańskiego Centrum Bezpieczeństwa, Abbas Ibrahim. W swojej wypowiedzi podkreślał, że mowa o magazynie z fajerwerkami jest “śmieszna”, a efekt był tak wielki, ponieważ znajdowały się tam skonfiskowane lata temu materiały wybuchowe. Wyraził też przekonanie, że śledztwo ujawni powody eksplozji.
Inna wersja wydarzeń łączyła tę sytuację z tarciami na linii Liban/Hezbollah – Izrael. Tak libańska „Partia Boga”, jak i strona izraelska zaprzeczyły udziału w tym wybuchu.

Gubernator Beirutu, porównał eksplozję do Nagasaki i Hiroshimy. Według Reutersa, skutki fali uderzeniowej dało się odczuć na Cyprze.

Poniżej kilka ujęć z miejsca zdarzenia:







Sytuacja w regionie jest szczególnie napięta w ostatnim czasie. Al-Mayadeen News podało w nocy, że izraelski helikopter zaatakował cele w Al-Qahtaniya w rejonie Quneitra. W zeszłym tygodniu informowaliśmy o starciach niedaleko Wzgórz Golan i próbie ataku na izraelską bazę przez Hezbollah. Libańczycy zaprzeczyli tym, podawanym przez Izrael, informacjom.
Miejscowe doniesienia co kilka dni mówią o przelotach myśliwców i dźwięku typowym dla przechodzenia w szybkość ponaddźwiękową. W ostatnich latach Izrael atakował irańskie, a następnie syryjskie cele na terenie Syrii. Powodem tych działań, są groźby Iranu wobec Jerozolimy.