Wypadek na Węgrzech
REKLAMA

Na miejsce wypadku węgierskie służby ratownicze wysłały dwa helikoptery i 14 karetek pogotowia. Trwa transportowanie poszkodowanych do szpitali. Przyczyna wypadku nie jest znana.

Konsul honorowy RP w Segedynie mówił, że podróżujące autokarem dzieci są w dobrym stanie. Jedna dziewczynka przeszła lekki wstrząs mózgu. Najmłodsi jeszcze przynajmniej przez jeden dzień pozostaną w szpitalu pod obserwacją, podobnie jak ranni dorośli podróżni.

Jak informuje portal Index.hu, autobusem podróżowali turyści z Polski – 44 pasażerów i dwójka kierowców. Ranne zostały 34 osoby, jedna zginęła. Ciężko ranne są trzy osoby, w tym pięcioletnie dziecko.

Na miejscu prowadzone były działania policji i prokuratury mające na celu wyjaśnić okoliczności wypadku.