REKLAMA

Autor: Marek Szubski

Wczoraj odbyło się posiedzenie Rady Nadzorczej Klubu Koszykówki Anwil S.A. 

Na ostatnim walnym zebraniu akcjonariuszy, które miało miejsce 10 czerwca 2020 roku dokonano zmiany statutu spółki, w wyniku czego do rady powołano dwóch członków sponsora strategicznego, firmy Anwil SA.

Rada Nadzorcza liczy teraz 6 członków. Przewodniczącym Rady został dyrektor finansowy Anwilu SA  – Grzegorz Kiczmachowski. Funkcję wiceprzewodniczącego pełnić będzie mecenas Tomasz Bączykowski, sekretarzem natomiast została pani mecenas Joanna Kozińska. W skład rady wchodzą ponadto Jarosław Chmielewski, Piotr Świderski oraz Radosław Zacharek. 

Nowo wybrana Rada Nadzorcza klubu uchwaliła budżet na przyszły sezon. Dokładna kwota nigdy nie jest podawana do publicznej wiadomości. Z nieoficjalnych informacji można natomiast usłyszeć, że będzie to ok 8 milionów złotych. Należy podkreślić, że jest to budżet całego klubu, tylko część tych środków będzie przeznaczonych na pensje zawodników. Mimo, iż budżet będzie ok 4 miliony złotych mniejszy niż w roku ubiegłym to i tak będzie prawdopodobnie najwyższy w lidze. Nie jest tajemnicą, że mniejszy budżet jest wynikiem pandemii. Jak podejść do sprzedaży biletów i karnetów w obliczu koronawirusa i związanych z tym obostrzeń odnośnie liczby widzów na trybunach?
W związku z powyższym budżet mimo iż niższy, można uznać za sukces.

Kolejną uchwałą jaką podjęto na zebraniu jest udział zespołu w Europejskich Pucharach. Anwil zgłosił swój akces do gry w koszykarskiej lidze Mistrzów. W przyszłym tygodniu prawdopodobnie poznamy decyzję FIBA odnośnie udziału Polskich drużyn w rozgrywkach. W tym roku przyznając miejsca poszczególnym zespołom Liga Mistrzów kieruje się innymi kategoriami niż w latach ubiegłych. Mniej ważny stał się wynik sportowy gdyż jak wiemy w większości lig sezon nie został dokończony. Ponadto wiele zespołów przechodzi z konkurencyjnych rozgrywek EuroCup właśnie do Ligi Mistrzów FIBA. Przykładem jest Francuski Limoges, który związał się z Ligą Mistrzów umową nawet na 3 lata. Z pewnych źródeł usłyszeć można, że na podobną umowę liczyć może również Anwil. Byłby to niewątpliwie sukces klubu z Włocławka. Ruch który umożliwiłby budowanie marki Anwil na arenie międzynarodowej na najbliższe lata. Tym bardziej, że rozgrywki Ligi Mistrzów stają się z roku na rok coraz silniejsze. Udział w przyszłorocznych rozgrywkach potwierdziły takie marki jak: Fortitudo Bolonia, Galatasaray Stambuł czy Bilbao Basket. Z EuroCup przeszedł również Lietuvos Wilno. W koszykarskim środowisku można usłyszeć, że rozgrywki stają się coraz bardziej konkurencyjne do renomowanej Euroligi. FIBA już kiedyś stworzyła konkurencyjne rozgrywki pod nazwą – Suproliga. W której występował m.in. Śląsk Wrocław. Wszystko więc wskazuje na to iż drugi Polski zespół w rozgrywkach – Start Lublin rozpocznie sezon od eliminacji.

Ostatnimi laty Anwil zawsze zaczynał budowę składu od pozycji trenera. Nie inaczej będzie i tym razem. W ciągu najbliższych dni z pewnością zapadną pierwsze decyzje. Dalsza współpraca z trenerem Miliciciem będzie pierwszą wiadomością o której usłyszymy. Następnie finalizowane będę negocjacje z Polskimi koszykarzami. Na ta chwilę ważna umowę posiada tylko Krzysztof Sulima. Nieoficjalnie usłyszeć można, że bliscy sfinalizowania umów są – Michał Sokołowski oraz Adrian Bogucki. Tajemnica nie jest, że w składzie również chętnie byłby widziany Chris Dowe. Włocławianie ,,stracili’’ natomiast Chase Simona, który wrócił do Francji. Shawn Jones oferowany jest klubom z VTB. Finansowo więc stał się poza zasięgiem wszystkich Polskich zespołów. Po świetnym turnieju w Niemczech w wykonaniu Jarosława Zyskowskiego. Akcje popularnego, Jarosława również poszły w górę. Włocławianie jednak nie składają broni w walce o byłych Rottweilerów. Jakie nazwiska łączone są jeszcze z Anwilem? W kuluarach usłyszeć można, że po zakończeniu Ligi Izraelskiej możliwy jest przylot na kujawy ElCondora czyli Ivana Almeidy. Całkiem niewykluczony jest również powrót z Włoch Josipa Sobina.

O szczegółach informować będziemy na bieżąco.

zdjęcie za uprzejmością Rafała Sobierańskiego/Sportowefakty.wp.pl