REKLAMA

Autor: Kacper Gładkowski

Kto z nas nie pamięta słynnego „Rączki, Rączki Kloss”?, albo niecierpliwego gestapowca nie potrafiącego powtórzyć nazwiska Brzęczyszczykiewicz?

Z wielkim żalem i smutkiem informujemy o śmierci Emila Karewicza. Była to ikona, jedna z najbardziej wybitnych aktorów teatralnych i filmowych zcalając swoją twórczością ponad 60 lat bycia na scenie i kamerą telewizyjną.

Emil Karewicz urodził się w 1923 r. w Wilnie. Karierę aktorską rozpoczął w tamtejszym Teatrze Małym, gdzie zagrał rolę Małpy w Kwartecie I. Kryłowa. W czasie II wojny światowej walczył w 2 Armii WP.

Po wojnie ukończył „Studio Dramatyczne Iwo Galla”. Grał na scenach łódzkich: im. S. Jaracza i Teatrze Nowym. Od 1962 związany występował w teatrach: Ateneum, Dramatycznym i od 1967 Ludowym (w 1975 przemianowanym na Nowy). Po stanie wojennym przeszedł na Teatralną emeryturę.

Największą popularność przyniosły mu role: oficera gestapo w filmie Jak rozpętałem drugą wojnę światową, króla Władysława Jagiełły (Krzyżacy), widzom zwłaszcza kojarzył się z rolą Hermanna Brunnera ze Stawki większej niż życie

Ponadto wystąpił m.in. w Kanale, Cieniu, Bajlandzie, Sztosie, serialach Czarne chmury, Lalka, Polskie drogi, Szaleństwo Majki Skowron, Alternatywy 4.

Emil Karewicz otrzymał m. in.

Order Krzyża Grunwaldu III klasy

Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski

Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski

Aktor zmarł w wieku 97 lat.